16.04.2024, 20:42 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.04.2024, 20:45 przez Geraldine Greengrass-Yaxley.)
Londyn, 16.07.1972
Mildred,
Jak ja się cieszę, że wszystko u ciebie wspaniale. Ewentualności były nienajlepsze, jednak niesamowitą radość sprawia mi wieść, że wszystko zmierza ku dobremu kierunkowi. Bałam się, że skończy się to gorzej. Ale, jak zawsze zaskakujesz swoją determinacją. Łatwo poszło.
Inni by sobie z tym tak nie poradzili. Ciężko znaleźć drugą taką zdeterminowaną osobę, jak ty. Hańby nie poniosłaś.
Pewnie, że chętnie przyjmę rysunek, to na pewno pomoże ci w procesie rekonwalescencji. Ino nie do końca wiem, co mogłoby to być. Elokwencja nigdy nie była moją mocną stroną. Stąd pomysł, może jakiś potwór, wiesz, że je uwielbiam.
Trzymaj się tam,
G.A.Y.