Na jego pochwałę, komplement, cokolwiek by to było, Marie zarumieniła się lekko. Spojrzała znów na swoje odbicie w lustrze, wygładzając sukienkę. Aż jej mowę odebrało, kiedy usłyszała tak przyjemne słowa ze strony Rodolphusa. Możliwe, że nie byli parą. Znali się zbyt krótko, aby na poważnie o sobie razem mówić. Jednak czuła, że to może być dla niej ten jedyny. Nie zapomniała o fakcie, że jest zaręczony. Starała się tę informację na razie odrzucać na bok. Wiedziała jednak, że musi uważać. Postawić granicę. Nie przekroczyć jej, nie chcąc wchodzić w konflikt z panną Black. Nie chciała zbyt szybko stracić pracy.
Wysłuchała także ekspedientki, która swoim okiem krawca zwróciła uwagę na to, aby tę sukienkę nieco poprawić. Jakby uważała, że to będzie ta jedyna jaką Marie mogłaby już kupić.
- Przymierzę jeszcze jedną.Została przecież ta trzecia. Nie znaczyło, że z tej zrezygnuje. Podobała się jej tylko dlatego, że podobała także i Rodolphusowi. Za zasłoną, potrzebowała chwili aby schłodzić swoje policzki. Jeżeli i w tej drugiej ją pochwali, będzie problem z wyborem. Dwóch jej przecież nie kupi. Wpadło jej coś jeszcze do głowy. Wychyliła się zza zasłoni przebieralni i odszukała wzrokiem kobietę ją obsługującą.
- Mogłaby Pani przynieść mi także suknie w ciemniejszych barwach? Taka typowo wieczorowa.
Poprosiła. Skoro już tutaj byli, chciała przymierzyć jeszcze jakieś ciemniejsze kreacje. Nie tylko same jasne. Może te ciemne lepiej podkreślą jej sylwetkę? Charakter? Jak Lestrange na to spojrzy?
Kobieta zgodziła się i udała na poszukiwanie sukien. W tym czasie Marie zdjęła obecną sukienkę i założyła pozostałą, trzecią. Podobną do poprzedniej, z tym że miała inne wycięcie. W kształcie litery V. Rękawy na trzy czwarte, choć kwiaty bladofioletowe były piękne, to jednak coś jej ta suknia nie leżała. Widząc się w niej, przekrzywiła nieco głowę. Ale wyszła z przebieralni, aby pokazać się Rodolphusowi.
- Chyba ta poprzednia była znacznie lepsza.Stwierdziła zastanawiając się, przyglądając w lustrach. Obracając tak, aby też i Lestrange mógł ocenić. Zła nie była. Ale jakby coś je nie odpowiadało. Czegoś brakowało?