• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna

[13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#5
18.04.2024, 15:33  ✶  
— Miałem podobną teorię — dodał Sebastian, słuchając wywodu Brenny na temat utraty energii życiowej przez Zimnych. Pokiwał powoli głową. — Według mnie wytracili swoją energię podczas podróży z naszego świata do Limbo. Zrobili to bez przygotowania, bez jakiegokolwiek rytuału czy zaklęcia zabezpieczającego. Mówiąc wprost: wskoczyli na główkę do innego wymiaru, jakby był to basen na pływalni. — Skrzywił się lekko. Chociaż po rozmowach z Patrickiem nieco bardziej rozumiał jak poważna była sytuacja w trakcie walk na Polanie Ognisk, tak dalej przeklinał w myślach Zimnych za to, że nie zadbali o to, aby chociaż spróbować się obronić. Z drugiej strony, nie mógł się wykłócać o to, że nie modlili się przez pół godziny przed przejściem do zaświatów. — Roboczo nazywam to teorią zbiorników. Podczas przejścia stracili część swoich naturalnych pokładów energetycznych, więc w ich zbiornikach pojawiła się luka. Zapełniła ją energia z Limbo lub ta otrzyma bezpośrednio od duchów wraz z ich wspomnieniami. Alternatywnie, została wpleciona w to, co nie zostało wytracone, sprzęgając się z ich energią.

Na wzmiankę o wykorzystaniu nekromancji na Atreusie, wbił uważne spojrzenie w Brennę. Akurat o tym nie miał bladego pojęcia. Kapłanki, z jakimi się kontaktował tuż po Beltane, trzymały gęby na kłódkę. Poza tym nie wiedział, że stan Bulstrode był aż tak krytyczny. Wiedział, że najgorzej przeżył podróż do Limbo, jednak przez myśl by mu nie przeszło, że było z nim na tyle źle, aby sięgać po zaklęcia z dziedziny nekromancji. Może to był pierwszy krok do upadku Isobell?, pomyślał tępo. Wedle prawa Ministerstwa Magii arkana nekromancji były w dużej mierze zakazane. Tutaj może i użyto ich w dobrej wierze, ale już Stonehenge...? Co ona sobie myślała?

— Raczej nie jest w stanie, który pozwoliłby jej na przekazanie nam czegokolwiek rzetelnego — przyznał z ubolewaniem w głosie. Jeszcze niedawno sam chciał się radzić Isobell w kwestii swojego miejsca na świecie, a teraz nawet nie był w stanie stwierdzić, czy kuzynka rozumiała, co właściwie próbowała zrobić. Ofiary z ludzi. Jakby po Beltane kowen nie miał wystarczająco złej sławy, skoro nawet przy asyście Ministerstwa Magii nie potrafili objąć Polany Ognisk odpowiednią pieczą. — Inni kapłani mogą coś wiedzieć. Ci, którzy na co dzień sprzyjali Isobell. Nie wiem, czy próbowała zastosować w Stonehenge jakiś rytuał, czy po prostu chciała przelać krew w tym określonym miejscu, ale możliwe, że jest to wiedza zarezerwowana dla tych, którzy osiągają najwyższy stopień wtajemniczenia w kowenie.

To go najbardziej martwiło. Tak jak szefowie departamentów mieli dostęp do informacji niedostępnych dla szeregowych pracowników, tak zwykli kapłani niekoniecznie musieli wiedzieć o każdym sekrecie i każdej starej księdze, jaka znajdowała się w archiwach kowenu. Raczej nie byłoby im łatwo rozstać się z tą wiedzą.

— Limbo jest niezbadanym terytorium — ostrzegł Brennę, zanim ta za mocno się rozpędziła ze swoimi planami. — To cud, że w ogóle udało im się przetrwać jedną podróż, nie mówiąc już o powrocie stamtąd. A kto wie, czy przy kolejnej nie przyciągną ze sobą czegoś nowego lub jeszcze gorszego. — Pokręcił głową. Może i ten nieoczekiwany splot zdarzeń i przepowiednia wyrecytowana Patrickowi sugerowały, że Zimni mają więcej szczęścia niż rozumu, ale nawet taki prezent od losu mógłby nie zadziałać przy drugiej próbie. — Jeśli ich energia życiowa pozostała w Limbo, to chciałbym wierzyć, że wystarczyłoby postawić Zimnych pod uchylonymi drzwiami. Spróbować wezwać duchy, które podarowały im wspomnienia i dokonać wymiany. Energia życiowa w zamian za wspomnienie i cokolwiek inne przyplątało się do żywych w Limbo.

Do tego potrzebowaliby oczywiście przywoływacza, chyba że duchy naturalnie zaczęłyby lgnąć do swych bliskich, którzy wciąż znajdowali się w świecie żywych. Otwarcie wrót do zaświatów w trakcie Samhain poniekąd pozwalało na odtworzenie takiego scenariusza. Tylko czy wymiana energii mogłaby się odbyć przy uchylonych drzwiach jak ręce podane sobie przez próg? Macmillan zmarszczył czoło. Każda informacja popychała ich go przodu, ale to wciąż była bezprecedensowa sytuacja.

— Więc zamierzasz szukać szczęścia na drugim końcu globu? — Zamrugał parokrotnie, zerkając ku wizerunkowi Matki. Wszystko wskazywało na to, że zyskał kolejne owieczki, za które trzeba będzie się modlić. I za powodzenie misji, w jaką były zaangażowane.

A więc Shafiqowie wiedzieli mniej niż Śmierciożercy. Cudownie. Na wzmiankę o tym, że kosmiczne kamienie znaleziono w Stonehenge, zaświeciły mu się na moment oczy. Może chodziło o zderzenie sygnatur magiczny? Kosmos... Zdecydowanie nie był domeną czarodziejów, toteż ciężko było badać jego dary. Może kamień czymś nasiąknął? Energią brytyjskich miejsc wiary? Może łaska Pani Księżyca tchnęła w niego jakąś niespotykaną magię?

— Coś musi łączyć te miejsce. Kowen nie wybiera miejsc obchodów na chybił trafił. Kapłanki mają swoje rytuały, swoje zasady. Sygnatura magiczna danego miejsca jest dla tego dosyć kluczowa. Wiesz, potencjalne wzmocnienie potencjału magicznego. Gdyby lokalizacja nie miała znaczenia, bawilibyście się na Alei Horyzontalnej albo kompleksie sportowym pod Londynem — mruknął Sebastian.

Kiwał powoli głową, gdy Longbottom opowiadała mu o pęknięciach, jakie można było znaleźć w Dolinie Godryka.

— Prewett był ciekawy, czy Widma są takie nieuchwytne, bo mogą przeskakiwać między światami. Miałem to sprawdzić, ale nie spotkaliśmy żadnego — rzucił bez większego przekonania. Akurat to był jedynie domysł, którego podczas polowania nie udało im się potwierdzić. Właściwie jedyne, czego się dowiedzieli, to fakt, że Departament Tajemnic urzędował na Polanie i w okolicy znajdowała się niezaszyta fałdka w strukturze rzeczywistości. — Traumatyczne i brutalne zdarzenia mogą czasem odcisnąć swoje piętno w danym miejscu. Może to jakieś połączenie tego? Ludzka trauma rozlała się po Kniei i zareagowała jakoś z pozostałościami po przejściu do zaświatów?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3335), Sebastian Macmillan (4356)




Wiadomości w tym wątku
[13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Sebastian Macmillan - 16.04.2024, 01:12
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 10:25
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Sebastian Macmillan - 17.04.2024, 17:38
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Brenna Longbottom - 18.04.2024, 14:22
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Sebastian Macmillan - 18.04.2024, 15:33
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Brenna Longbottom - 19.04.2024, 17:55
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Sebastian Macmillan - 21.04.2024, 22:04
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Brenna Longbottom - 23.04.2024, 07:37
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Sebastian Macmillan - 26.04.2024, 17:11
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Brenna Longbottom - 29.04.2024, 09:49
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Sebastian Macmillan - 30.04.2024, 22:51
RE: [13/08/1972] Zbrodnia przeciw wierze || sebastian & brenna - przez Brenna Longbottom - 02.05.2024, 10:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa