19.04.2024, 14:51 ✶
-Miłego dnia, panie Shafiq. I będę uważał. - Przyjął “ojcowska radę” kwitując ją lekkim uśmiechem. Miał dzisiaj rollercoaster emocjonalny i była to wina tego ekscentrycznego jegomościa. Czy ostatecznie uwierzył więc w jego słowa? Chyba tak, chociaż miał dziwne przeczucie, że chodziło o coś więcej.
Anthony spotkał Isaac’a kiedy ten był w nie najlepszym stanie. Nie chodziło o jego stan psychiczny, ponieważ we Włoszech bawił się naprawdę świetnie. Spędził prawie rok wykładając na uczelni, a potem trochę czasu ginąć w czasie i przestrzeni. Umysł miał zamroczony alkoholem i narkotykami od których nie stronił. Nie pamiętał nawet do końca o czym rozmawiali z Shafiq'iem, jednak miał to do siebie, że nawet przy urwanym filmie trzymał jako taki poziom i potrafił się wysłowić. Co mu wtedy powiedział? Czy opowiadał o swoich przygodach? O tym, jak pisał książki? Jakich ludzi spotkał? Co myśli o życiu i otaczającym go świecie? Skoro został nazwany “idealistą mającym serce po właściwiej stronie”, to prawdopodobnie tak właśnie było. Isaac bowiem zawsze widział światełko w tunelu i dobro otaczającego go świata. Nawet w najmroczniejszych czasach, spotykał ludzi którzy dokonywali niezwykłych czynów pełnych miłości i odwagi. Od zapewnienia schronienia prześladowanym, po przeciwstawianie się niesprawiedliwosci w czasach wojny i wszechobecnego terroru. Wiedział, że nawet w najciemniejszych czasach światło dobroci i solidarności nigdy nie zgaśnie. Dlatego właśnie był, jaki był - z głową pełną niewypowiedzianych marzeń oraz nadziei na lepsze jutro, która zawsze będzie w nim silna.
Anthony spotkał Isaac’a kiedy ten był w nie najlepszym stanie. Nie chodziło o jego stan psychiczny, ponieważ we Włoszech bawił się naprawdę świetnie. Spędził prawie rok wykładając na uczelni, a potem trochę czasu ginąć w czasie i przestrzeni. Umysł miał zamroczony alkoholem i narkotykami od których nie stronił. Nie pamiętał nawet do końca o czym rozmawiali z Shafiq'iem, jednak miał to do siebie, że nawet przy urwanym filmie trzymał jako taki poziom i potrafił się wysłowić. Co mu wtedy powiedział? Czy opowiadał o swoich przygodach? O tym, jak pisał książki? Jakich ludzi spotkał? Co myśli o życiu i otaczającym go świecie? Skoro został nazwany “idealistą mającym serce po właściwiej stronie”, to prawdopodobnie tak właśnie było. Isaac bowiem zawsze widział światełko w tunelu i dobro otaczającego go świata. Nawet w najmroczniejszych czasach, spotykał ludzi którzy dokonywali niezwykłych czynów pełnych miłości i odwagi. Od zapewnienia schronienia prześladowanym, po przeciwstawianie się niesprawiedliwosci w czasach wojny i wszechobecnego terroru. Wiedział, że nawet w najciemniejszych czasach światło dobroci i solidarności nigdy nie zgaśnie. Dlatego właśnie był, jaki był - z głową pełną niewypowiedzianych marzeń oraz nadziei na lepsze jutro, która zawsze będzie w nim silna.
Koniec sesji