• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa)

[3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa)
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#2
18.12.2022, 01:08  ✶  

Otaksował uważnym wzrokiem fasadę budynku. Nie dało się ukryć, że trochę im zeszło, zanim przeszli do konkretów w kwestii wyboru psa. A raczej, z którego świata tenże będzie pochodził. Psidwaki nie były złym pomysłem, jednak biurokracja związana ze zdobyciem odpowiednich pozwoleń, sprawiła, że gdzieś między balem charytatywnym, Ostarą, diagnozą w kwestii klątwy i innymi prywatnymi sprawami, musieli zacząć mierzyć siły na zamiary. Zwykły pies też na pewno odnajdzie się w ich domu.

Z okazji wizyty w niemagicznej części miasta Erik postanowił przywdziać nieco bardziej powszechny strój. Dalej biła od niego elegancja, jednak nikt by się za nim nie obejrzał, będąc pod wrażeniem jego marynarki czy spodni. Te były dobrze skrojone, jednak nie sprawiały, że automatycznie widać było, że wpakował w ubranie całą górę pieniędzy. Trzeba było mieć trochę umiaru przy mugolach. Tak na wszelki wypadek.

— Zaczynam rozumieć, czemu rodzice nie wybrali się z nami do takiego miejsca — stwierdził, unosząc minimalnie kąciki ust, jakby właśnie odkrył jedną z większych rodowych tajemnic. — Chyba za trudno by było im odmówić nam obojgu, biorąc pod uwagę rodzinne tendencje do pomagania innym.

Nie musiał się jakoś mocno wysilać, żeby wyobrazić sobie podobne wydarzenie. Elegancko ubrani rodzice przyprowadzają swoje dwie pociechy do schroniska, aby wybrać tego jedynego, wymarzonego zwierzaka, który idealnie wpasuje się w dynamikę rządzącą ich familią... Tylko po to, aby dziesięć minut spojrzeć po sobie ze zgrozą, gdy dzieci wyrażą chęć adopcji całego stada. I co powiedzieć w takim przypadku?

Kategorycznie odmówić? Bądź co bądź, to świadczyło, że nie potrafili przejść obojętnie wobec krzywdy innych, a podobne odruchy należało pielęgnować. Ciężko by było znaleźć równowagę w takiej sytuacji, jeśli chciało się jednocześnie zadowolić swoje dzieci, jak i nie zmienić rodowej posiadłości w hodowlę psiaków.

— Chciałbym zapewnić, że skończy się na jednym — zaczął, po czym chrząknął znacząco — ale byłoby to nieszczere. I nieco naiwne. Może chociaż mają tutaj w miarę dobre warunki? To powinno sprawić, że nie będzie nam aż tak... przykro?

Gdyby mieli do czynienia z najgorszą możliwą placówką w Londynie, to prawdopodobnie najpierw by się popłakali nad losem tych zwierząt, pogrozili pracownikom, złożyli skargę, a potem zaczęli wysyłać listy do wszystkich znajomych i członków rodziny, żeby wyratować jak najwięcej niewinnych stworzeń. Oby tak nie było, bo możliwe, że powrót do domu z liczbą psów przekraczającą trzy sztuki sprawiłaby, że doszłoby do morderstwa. I automatycznej utraty lwiej części potencjalnych dziedziców. Chociaż... Może dziadek nic by nie zauważył? Gdyby przemycili do domu cały miot psów tej samej rasy, to gdyby zadbali o to, aby tylko jeden był na widoku przy innych domownikach, to może by to przeszło. Oczywiście do czasu, aż ktoś by ich nie wydal.

— Powiedzmy, że gdy przekroczymy wybranie pierwszych dwóch, to dam Ci pierwsze ostrzeżenie, że czas wrócić na ziemię — skomentował, gdy już weszli do środka.

Co tu dużo mówić, wnętrze całkiem nieźle oddawało atmosferę, jaką epatowała część budynku wystawiona na wzrok przypadkowych przechodniów. Kiedy w końcu udało im się znaleźć jakiegoś pracownika, przedstawili mu pokrótce swoją sprawę. Faktycznie pamiętał rozmowę telefoniczną z Brenną i po sprawdzeniu dokumentacji, poprowadził ich w stronę miejsca, gdzie trzymane były psy o większych gabarytach.

Do uszu Erika dosyć szybko doszły odgłosy szczekających psów i machinalnie zwolnił, przygotowując się na to, że resztki samokontroli w kwestii adopcji, zmienią się w pył, gdy tylko zobaczy na własne oczy to całe stado psów.

— Słodki Merl... Słodki Jezu — poprawił się Erik, gdy zobaczył boksy, w których trzymane były zwierzaki. Praktycznie co drugi pies na ich widok zbliżył się do krat i wystawił nos. W tym samym czasie pracownik schroniska opowiadał Brennie o konkretnych kandydatach, jak i rasach, jakimi obecnie dysponowali.

Zupełnie nie słucham, uświadomił sobie, a jego wzrok po prostu przeskakiwał od jednego psa do drugiego. Wiele z nich było starszych, jednak zauważył parę młodszych osobników. Czyżby konsekwencje Świąt Bożego Narodzenia i porzucenia zwierzaków, które nagle się "znudziły"? Przeklął w myślach. Czarodziejów i mugoli mogło dzielić wiele, ale w niektórych kwestiach nie różnili się aż tak bardzo. Podobne wypadki zdarzały się też w Yule. Ludzka natura.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2413), Erik Longbottom (2907)




Wiadomości w tym wątku
[3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Brenna Longbottom - 17.12.2022, 17:59
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Erik Longbottom - 18.12.2022, 01:08
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Brenna Longbottom - 18.12.2022, 11:47
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 02:28
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Brenna Longbottom - 21.12.2022, 11:47
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 22:49
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Brenna Longbottom - 22.12.2022, 14:57
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Erik Longbottom - 23.12.2022, 23:11
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Brenna Longbottom - 24.12.2022, 12:09
RE: [3.04.72, Schronisko w niemagicznym Londynie] Przygarniemy dzisiaj psiaka (albo dwa) - przez Erik Longbottom - 24.12.2022, 18:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa