21.04.2024, 17:01 ✶
- Oczywiście, że potrzebuję rozmowy. Mogę mówić sam, ale zawsze ciekawiej jest prowadzić konwersację, prawda? - Zerkał przez ramię na Samuela i przysłuchiwał się jego słowom. Poczęstował się orzechówką. Wziął jeden łyk, po czym spojrzał na butelkę. Było całkiem smaczne. Tak naprawdę to ważne, że miało procenty. Whisky lekko uderzało do głowy Isaac'a. W ciągu tak naprawdę chwili, wypił w barze dość sporo ognistej. A teraz siedział z nieznajomym w jego uroczym domku. Czy mogło stać się coś złego? Pewnie tak, ale Bagshot lubił ryzyko oraz niecodzienne spotkania. Upił więc kolejny łyk i oddał mężczyźnie butelkę.
- Moje opowieści nie są zmyślone, a ja jestem prawdziwy. Życzę Ci, żebyś w końcu trafił do domu. - Uśmiechnął się kącikiem ust i kolejny raz przesypał siano przez palce. Słysząc kolejne pytania, usiadł nieco bardziej bokiem do Samuela żeby lepiej go widzieć.
- Wróciłem na stałe. Chciałbym się sparować i miło by było mieć potomstwo. Do jakiego ptaszka byś mnie porównał? - Widząc dłoń zbliżającą się do jego twarzy, nie do końca wiedział co jego rozmówca planował z nią zrobić. Czują delikatny dotyk, zaśmiał się cicho pod nosem i przymknął oczy.
- Ciężko się jednak ustatkować, będąc zepsutym ptaszkiem. Chcesz mi pomóc? - Mruknął, nie otwierając oczu. Żaden mężczyzna nigdy wcześniej nie wykonał w jego stronę takiego gestu.
- Moje opowieści nie są zmyślone, a ja jestem prawdziwy. Życzę Ci, żebyś w końcu trafił do domu. - Uśmiechnął się kącikiem ust i kolejny raz przesypał siano przez palce. Słysząc kolejne pytania, usiadł nieco bardziej bokiem do Samuela żeby lepiej go widzieć.
- Wróciłem na stałe. Chciałbym się sparować i miło by było mieć potomstwo. Do jakiego ptaszka byś mnie porównał? - Widząc dłoń zbliżającą się do jego twarzy, nie do końca wiedział co jego rozmówca planował z nią zrobić. Czują delikatny dotyk, zaśmiał się cicho pod nosem i przymknął oczy.
- Ciężko się jednak ustatkować, będąc zepsutym ptaszkiem. Chcesz mi pomóc? - Mruknął, nie otwierając oczu. Żaden mężczyzna nigdy wcześniej nie wykonał w jego stronę takiego gestu.