21.04.2024, 19:07 ✶
Kiedy psy dostały odpowiednią dawkę czułości, Isaac wyprostował się i patrzył jak Gerry krząta się po kuchni. Miała nerwowe ruchy i wydawała się bardzo spięta. Nie taką ją pamiętał. Czyżby życie ją tak przetyrało? A może dzisiaj wydarzyło się coś, co siedzi jej w głowie i przez to nie może się uspokoić?
- Dobrze się czujesz? - Upewniał się. Zamknął oczy kiedy wycelowała w niego różdżkę.
- Popraw mi grzywkę. - Nie wyglądał już jak mokry kloszard, ale nie lubił swoich włosów po suszeniu. Tył ściął na krótko, więc tam włosy mu się nie kręciły. Zostawił jednak długa grzywkę i codziennie rano musiał ją układać, bo niesforne loki robiły co chciały. Nie chciało mu się już wracać do łazienki, więc miał nadzieję, że Gerry się nim "zaopiekuje". Chciał chociaż trochę przypominać człowieka. W niewyjściowych i brudnych od farby ubraniach, czuł się bardzo dziwnie.
- A whisky bardzo chętnie. - Alkoholu i seksu nigdy nie odmawiał, jednak nie powiedział tego na głos. Na razie odłożył żarty na bok, żeby móc normalnie porozmawiać z Geraldine. Może po alkoholu język jej się trochę rozwiąże.
Isaac zaciągnął się papierosem i wypuścił dym zanim dziewczyna do niego podeszła. Kiedy już to zrobiła, wyciągnął rękę i objął ją w pasie, żeby się przytulić.
-Tęskniłem za tobą. - Powiedział zgodnie z prawdą, trzymając ją w mocnym jednoręcznym uścisku. Drugą rękę miał zajęta papierosem.
Byli podobnego wzrostu, więc swoim ciepłym policzkiem dotykał jej policzka. Nie było w tym niczego erotycznego. Po prostu chciał się do niej przytulić. Dobrze się stało. Dobrze, że się spotkali.
- Dobrze się czujesz? - Upewniał się. Zamknął oczy kiedy wycelowała w niego różdżkę.
- Popraw mi grzywkę. - Nie wyglądał już jak mokry kloszard, ale nie lubił swoich włosów po suszeniu. Tył ściął na krótko, więc tam włosy mu się nie kręciły. Zostawił jednak długa grzywkę i codziennie rano musiał ją układać, bo niesforne loki robiły co chciały. Nie chciało mu się już wracać do łazienki, więc miał nadzieję, że Gerry się nim "zaopiekuje". Chciał chociaż trochę przypominać człowieka. W niewyjściowych i brudnych od farby ubraniach, czuł się bardzo dziwnie.
- A whisky bardzo chętnie. - Alkoholu i seksu nigdy nie odmawiał, jednak nie powiedział tego na głos. Na razie odłożył żarty na bok, żeby móc normalnie porozmawiać z Geraldine. Może po alkoholu język jej się trochę rozwiąże.
Isaac zaciągnął się papierosem i wypuścił dym zanim dziewczyna do niego podeszła. Kiedy już to zrobiła, wyciągnął rękę i objął ją w pasie, żeby się przytulić.
-Tęskniłem za tobą. - Powiedział zgodnie z prawdą, trzymając ją w mocnym jednoręcznym uścisku. Drugą rękę miał zajęta papierosem.
Byli podobnego wzrostu, więc swoim ciepłym policzkiem dotykał jej policzka. Nie było w tym niczego erotycznego. Po prostu chciał się do niej przytulić. Dobrze się stało. Dobrze, że się spotkali.