22.04.2024, 14:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2024, 14:16 przez Isaac Bagshot.)
Gdyby ktoś powiedział Isaac'owi prosto w twarz, że jest śliski, to na pewno poczułby się zmieszany. Czy to przez to, że tyle mówił? A może wyglądał na szemranego? Mówią, że łobuz kocha najmocniej. Isaac kochał mocno i intensywnie, ale zazwyczaj krotko. Miał wielkie serce i może faktycznie był trochę łobuzem... Ale nie śliskim!
Isaac wyciągnął karteczkę z czaszki kościotrupa i zauważył, że był na niej napisany jakiś adres. Nie do niego była jednak ta wiadomość, więc spojrzeniem poszukał Morpheusa. To w końcu jego dom.
- Panie Longbottom? Wiadomość do pana. Od śpiącej królewny, lub królewicza... - Wsadził papierosa do ust i podszedł do mężczyzny, żeby oddać mu kartkę.
W międzyczasie Anthony odnalazł przejście do kuchni. Wspaniale. Isaac chętnie napiłby się ciepłej herbaty. Najlepiej takiej z mlekiem.
Zgasił papierosa i spojrzał na Neila. Uśmiechnął się do niego pokrzepiająco.
- Kuchnia, piwnica... jestem zwarty i gotowy, panie Shafiq. - Samopiszące pióro oraz notatnik, lewitowały tuż przy jego ramieniu.
Isaac wyciągnął karteczkę z czaszki kościotrupa i zauważył, że był na niej napisany jakiś adres. Nie do niego była jednak ta wiadomość, więc spojrzeniem poszukał Morpheusa. To w końcu jego dom.
- Panie Longbottom? Wiadomość do pana. Od śpiącej królewny, lub królewicza... - Wsadził papierosa do ust i podszedł do mężczyzny, żeby oddać mu kartkę.
W międzyczasie Anthony odnalazł przejście do kuchni. Wspaniale. Isaac chętnie napiłby się ciepłej herbaty. Najlepiej takiej z mlekiem.
Zgasił papierosa i spojrzał na Neila. Uśmiechnął się do niego pokrzepiająco.
- Kuchnia, piwnica... jestem zwarty i gotowy, panie Shafiq. - Samopiszące pióro oraz notatnik, lewitowały tuż przy jego ramieniu.