22.04.2024, 21:11 ✶
Dzielna grupa badaczy tajemnic pochodziła jeszcze trochę po opuszczonej rezydencji, lecz nic już tak widowiskowego ich stety, a może niestety nie spotkało. Kilka dziwacznych listów, dużo kurzu i pajęczyn. Koszmarne obrazy, niektóre rozdarte, wszystkie już nieruchome, nie obsuwające spod ich nóg schody.
Atmosfera tonowała się, niebo rozjaśniało niespiesznie, pozostawiając przyjemne wrażenie wilgoci. Nie weszli wszędzie, nie spenetrowali każdej dziury, ale był czas na popołudniową herbatę, a też Anthony nie zamierzał trzymać Morpheusa dłużej niż to konieczne. Dlatego po wymianie kilku uprzejmości na zewnątrz pożegnał się z gośćmi i pozwolił im odlecieć, a konkretniej teleportować się gdzieś do Londynu lub Doliny.
Inaczej się sprawa miała z Isaakiem. Był ciekawe jego spostrzeżeń na temat budowli i towarzystwa, ale przede wszystkim miał dla niego kolejne zadanie do przemyślenia. Dlatego też zaprosił swojego stażystę na powrót do rezydencji w Little Hangleton, aby przy herbacie właśnie i kruchych ciasteczkach omówić kilka ważkich spraw, takich jak rozrywki pewnej kambodżańskiej księżniczki.
Atmosfera tonowała się, niebo rozjaśniało niespiesznie, pozostawiając przyjemne wrażenie wilgoci. Nie weszli wszędzie, nie spenetrowali każdej dziury, ale był czas na popołudniową herbatę, a też Anthony nie zamierzał trzymać Morpheusa dłużej niż to konieczne. Dlatego po wymianie kilku uprzejmości na zewnątrz pożegnał się z gośćmi i pozwolił im odlecieć, a konkretniej teleportować się gdzieś do Londynu lub Doliny.
Inaczej się sprawa miała z Isaakiem. Był ciekawe jego spostrzeżeń na temat budowli i towarzystwa, ale przede wszystkim miał dla niego kolejne zadanie do przemyślenia. Dlatego też zaprosił swojego stażystę na powrót do rezydencji w Little Hangleton, aby przy herbacie właśnie i kruchych ciasteczkach omówić kilka ważkich spraw, takich jak rozrywki pewnej kambodżańskiej księżniczki.
Koniec sesji