24.04.2024, 18:44 ✶
– No dobrze. Rozumiem, że jak coś to mogę cię wezwać do pomocy? – zażartował. Czasami żałował, że nie zdobyłby się rzeczywiście na taki krok. No cóż, każdy miał jakieś wady. Najwyraźniej jego było to, że czasem był niestety zbyt miły. Chociaż kto wie? Może jeśli starsza czarownica znowu weźmie go za pacjenta to jednak nie wytrzyma.
– Umiem wznosić tylko takie – odpowiedział uśmiechem I tym razem wypił od razu zdecydowanie więcej rumu na raz. Tutaj jednak należało być przezornym i wypić więcej. Większe szanse, że życzenie się spełni.
Basilius coś czuł, że nie byłby dobrym piratem. Po pierwsze nie znosił otwartej wody, a pobyt na łodzi go stresował. Po drugie nie umiał się bić, nie wspominając już o skakaniu, uciekaniu przed innymi piratami, czy też wspinaniu się na maszt. Po trzecie rabowanie farmerów raczej nie przypadało mu do gustu. Chociaż zakładał, że z patrolami brytyjskiej floty byłoby mu już łatwiej. I po czwarte i najważniejsze – doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że gdyby jego towarzysze na statku robili coś głupiego i ciągle tracili nogi, to pewnie dostałby szału.
– Na Merlina Yaxley. Gdybym wiedział, że tak lubisz piratów, to zostałbym tam dłużej, by kupić ci kapelusz o opaskę – stwierdził w końcu, kręcąc głową z rozbawienia. – Albo poprosił o autograf dla ciebie tamtego, który nas próbował porwać.
– Umiem wznosić tylko takie – odpowiedział uśmiechem I tym razem wypił od razu zdecydowanie więcej rumu na raz. Tutaj jednak należało być przezornym i wypić więcej. Większe szanse, że życzenie się spełni.
Basilius coś czuł, że nie byłby dobrym piratem. Po pierwsze nie znosił otwartej wody, a pobyt na łodzi go stresował. Po drugie nie umiał się bić, nie wspominając już o skakaniu, uciekaniu przed innymi piratami, czy też wspinaniu się na maszt. Po trzecie rabowanie farmerów raczej nie przypadało mu do gustu. Chociaż zakładał, że z patrolami brytyjskiej floty byłoby mu już łatwiej. I po czwarte i najważniejsze – doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że gdyby jego towarzysze na statku robili coś głupiego i ciągle tracili nogi, to pewnie dostałby szału.
– Na Merlina Yaxley. Gdybym wiedział, że tak lubisz piratów, to zostałbym tam dłużej, by kupić ci kapelusz o opaskę – stwierdził w końcu, kręcąc głową z rozbawienia. – Albo poprosił o autograf dla ciebie tamtego, który nas próbował porwać.