25.04.2024, 22:22 ✶
Może niektórych poczytalnych pacjentów również należałoby zamykać w izolatkach – przeszło mu przez myśl, ale jedynie rzucił jej spojrzenie pod tytułem wrócimy do tego i nie kontynuował tematu.
Jak ironiczne okazały się po chwili jego myśli.
– Ewentualnie złapią Ferdynarda i jeśli w tym wszystkim nie zapomną sprawdzić do kogo należała różdżka zorientują się, że coś jest nie tak – mruknął. Najgorsze, że w sumie nie był do końca pewny, jak zachowa się jego różdżka. Ze względu na swój rdzeń była całkiem wierna, ale z drugiej strony wiedział o przypadkach kiedy zmieniała właścicieli po przegranej w pojedynku. Tylko czy to się liczyło jako pojedynek? Na pewno nie. W końcu nie było w tym nic pojedynkowego. Istniała też spora szansa, że różdżka, jako przejawiająca czasem własną inicjatywę, po prostu pana Ferdynarda oleje. O tym, że jej rdzeń był uważany za ten, co najłatwiej było skierować w stronę czarnej magii nawet nie zamierzał myśleć. Jedynie zacznie się nakręcać. – Określiłabyś też incydent jako pojedynek? A drzwi są nieco wyciszone, ale jeśli ktoś będzie w pobliżu to pewnie by nas usłyszał.
Taktycznie stanął za Brenną.
A potem nagle nie byli już tylko w izolatce, ale i najwyraźniej na miejscu zbrodni. Odkleił skrawek jedną taśmy od drzwi i spojrzał na nią sceptycznie, ciężko wzdychając. To raczej nie pomoże im w wyjściu na wolność.
– Może... Chcesz spróbować jeszcze raz, ale tym razem myśląc o otwartych drzwiach? – zasugerował, zastanawiając się, czy najpierw ktoś ich tutaj znajdzie, czy wcześniej wszystko w tym pokoju zmieni się w policyjną taśmę. – Ale świetna pierwsza próba. Cieszę się, że nie zmieniłaś sobie włosów w taśmę.
Jak ironiczne okazały się po chwili jego myśli.
– Ewentualnie złapią Ferdynarda i jeśli w tym wszystkim nie zapomną sprawdzić do kogo należała różdżka zorientują się, że coś jest nie tak – mruknął. Najgorsze, że w sumie nie był do końca pewny, jak zachowa się jego różdżka. Ze względu na swój rdzeń była całkiem wierna, ale z drugiej strony wiedział o przypadkach kiedy zmieniała właścicieli po przegranej w pojedynku. Tylko czy to się liczyło jako pojedynek? Na pewno nie. W końcu nie było w tym nic pojedynkowego. Istniała też spora szansa, że różdżka, jako przejawiająca czasem własną inicjatywę, po prostu pana Ferdynarda oleje. O tym, że jej rdzeń był uważany za ten, co najłatwiej było skierować w stronę czarnej magii nawet nie zamierzał myśleć. Jedynie zacznie się nakręcać. – Określiłabyś też incydent jako pojedynek? A drzwi są nieco wyciszone, ale jeśli ktoś będzie w pobliżu to pewnie by nas usłyszał.
Taktycznie stanął za Brenną.
A potem nagle nie byli już tylko w izolatce, ale i najwyraźniej na miejscu zbrodni. Odkleił skrawek jedną taśmy od drzwi i spojrzał na nią sceptycznie, ciężko wzdychając. To raczej nie pomoże im w wyjściu na wolność.
– Może... Chcesz spróbować jeszcze raz, ale tym razem myśląc o otwartych drzwiach? – zasugerował, zastanawiając się, czy najpierw ktoś ich tutaj znajdzie, czy wcześniej wszystko w tym pokoju zmieni się w policyjną taśmę. – Ale świetna pierwsza próba. Cieszę się, że nie zmieniłaś sobie włosów w taśmę.