25.04.2024, 22:55 ✶
To było śmieszne, to było surrealistyczne, to było kurwa do reszty pojebane. Co tu się działo? Chyba ten zjazd pokićkał jej mózg do reszty, ta fantastyczna morsowa kąpiel i atmosfera Małego Wisielczyka (serio, mogli sprzedawać w sklepie z pamiątkami takie małe ludziczki powieszone na drzewach, albo takie kulki z wisielcami, co jak je się potrząśnie to będą wkoło brylować białe okruszeczki, o tak to brzmiało doskonale. I powróz do samodzielnego montażu!) w każdym razie posrało ją zupełnie, że nie przeskoczyła od razu do Londynu. W głowie jej tylko dudniło, że nikt się nie może o tym dowiedzieć na posterunku, bo nie dadzą jej żyć przez pół roku.
I nagle ten hałas! Motoryzacyjny potwór wyrwał się z drogi, zaliczył jakiś poślizg i tylko dzięki doskonałemu (ha) refleksowi udało jej się uskoczyć... prosto w zaspę pod jakimś domem. Wywinęła orła? Och nie, to było celowe. Zaspa była całkiem cieplutką opcją na teraz? Niekoniecznie, choć na pewno było jej tam bardzo, bardzo miękko.
– Pppp..ppp.ppppojebane – mruknęła przemarznięta do szpiku kości, wściekła i w ogóle już nie pamiętająca co w ogóle miała tu robić. Powoli podniosła się z zaspy i rozejrzała, zastanawiając się czy to już zabudowania czy jeszcze ma majaki. A może odwrotnie? Szczękała zębami i nawet nie mogła zebrać głosu żeby wezwać pomocy, a już zmierzchało...
I nagle ten hałas! Motoryzacyjny potwór wyrwał się z drogi, zaliczył jakiś poślizg i tylko dzięki doskonałemu (ha) refleksowi udało jej się uskoczyć... prosto w zaspę pod jakimś domem. Wywinęła orła? Och nie, to było celowe. Zaspa była całkiem cieplutką opcją na teraz? Niekoniecznie, choć na pewno było jej tam bardzo, bardzo miękko.
– Pppp..ppp.ppppojebane – mruknęła przemarznięta do szpiku kości, wściekła i w ogóle już nie pamiętająca co w ogóle miała tu robić. Powoli podniosła się z zaspy i rozejrzała, zastanawiając się czy to już zabudowania czy jeszcze ma majaki. A może odwrotnie? Szczękała zębami i nawet nie mogła zebrać głosu żeby wezwać pomocy, a już zmierzchało...