28.04.2024, 14:00 ✶
Isaac czasami zapominał, że nie każdy jest pasjonatem historii. Na słowa Renigalda, pokiwał więc tylko głową. Mieli prawo się ze sobą nie zgadzać. To nie czyniło z nich jednak wrogów, prawda? Zaraz jednak wybuchnął śmiechem. Uniósł ku górze jedną brew i wbił rozbawione spojrzenie w blondyna.
- Nie, nie pytałem cię o to po to, żeby zaraz lecieć do Ministerstwa i donosić. Zresztą, to tylko słowo przeciwko słowu. Naprawdę wyglądam jak jakiś podejrzany typ? - Zazwyczaj ludzie mu ufali i nie podejrzewali go o złe intencje. Cóż za miła odmiana! Bagshot domyślił się również, że coś kryło się za zaręczynami Malfoya z panną Penny. Jego poprzednia reakcja, mówiła dużo.
- Potrzebowałeś rozgłosu, czy panna Weasley poczuła do ciebie miętę i zapłaciła za rozgłoszenie plotki? - Zainteresował się, obserwując reakcję Renigalda.- Widziałem jej zdjęcie. Jest całkiem ładna, do tego czysta krew. Co Ci w niej nie pasuje?- Zapytał koleżeńskim tonem. Czarodzieje czystej krwi bardzo często łączyli się ze sobą, właśnie ze względu na krew. W latach 70 aranżowane związki nadal były na porządku dziennym.
- Nie, nie pytałem cię o to po to, żeby zaraz lecieć do Ministerstwa i donosić. Zresztą, to tylko słowo przeciwko słowu. Naprawdę wyglądam jak jakiś podejrzany typ? - Zazwyczaj ludzie mu ufali i nie podejrzewali go o złe intencje. Cóż za miła odmiana! Bagshot domyślił się również, że coś kryło się za zaręczynami Malfoya z panną Penny. Jego poprzednia reakcja, mówiła dużo.
- Potrzebowałeś rozgłosu, czy panna Weasley poczuła do ciebie miętę i zapłaciła za rozgłoszenie plotki? - Zainteresował się, obserwując reakcję Renigalda.- Widziałem jej zdjęcie. Jest całkiem ładna, do tego czysta krew. Co Ci w niej nie pasuje?- Zapytał koleżeńskim tonem. Czarodzieje czystej krwi bardzo często łączyli się ze sobą, właśnie ze względu na krew. W latach 70 aranżowane związki nadal były na porządku dziennym.