28.04.2024, 19:24 ✶
Morpheus nie zobaczył żadnego konkretnego widoku, gdy próbował spojrzeć w przyszłość. Ale Patrick mu odpowiedział - coś, może właśnie przebłysk jasnowidzenia i intuicji, kazało mu nagle skierować się do jednego z sąsiednich pomieszczeń.
To była ta "gwiezdna" sypialnia, częściowo zdemolowana. Ogółem, by odnowić wnętrze, wystarczyło je pomalować, bo posadzka była w dobrym stanie, nawet okno wyglądało nieźle, za to większość rzeczy… Na podłodze lśniły kawałki szkła: rozbita kryształowa kula. Mapa nieba zdarta ze ściany i rzucona na posadzkę. Sufit, który wyblakł, ale kiedyś chyba wymalowano na nim konstelacje. Przewrócone krzesło, rozbite lusterko i zwalona szafa. Ktoś to pomieszczenie albo przeszukiwał - ale nie zabrał wielu rzeczy - albo zniszczył w ataku szału.
Wciąż dało się tu znaleźć przedmioty, należące zapewne do młodej kobiety, ale i kilka męskich - może ktoś korzystał z tej sypialni później albo niekiedy bywało tu jakieś małżeństwo? Tym, co było jednak znaleziskiem najciekawszym, okazały się dzienniki, w skórzanych oprawach – jeden z nich zniszczono tak, że do niczego się już nie nadawał, kartki drugiego były wyblakłe, a trzeciego częściowo powydzierane, ale Morpheus mógł odczytać niektóre wpisy, gdy jego dłonie otwierały te dwa zeszyty na losowych kartach…
10.10.43
Martwię się o Bastiana. Źle znosi śmierć Amarylis: pisał w liście, że zdołał wreszcie znaleźć widmowidza, który zgodził się spróbować sprawdzić okoliczności wypadku. A przecież niewielu widmowidzów zdoła spojrzeć wstecz o parę miesięcy i co mu to da, że ktoś zobaczy, jak panna Greengrass potyka się na tych schodach?
*
[data nieczytelna]
Justine napisała mi, że Mary utonęła. Biedna dziewczyna. Co ona robiła w nocy sama nad stawem? Lydia jest ponoć załamana. Napiszę może do niej, wszak gdy byłyśmy młode, sporo czasu spędzałyśmy razem.
*
11.11.43
Bastian nie żyje. Pogrzeb odbył się wczoraj.
Zginął przed tygodniem: zbyt to bolało, aby pisać o tym wcześniej.
Wróciłyśmy do domu za pomocą sieci Fiuu, prosto z Hogsmeade. Mówią, że utonął: niektórzy szepcą, że było to samobójstwo. Że nie mógł znieść świata, w którym nie ma Amarylis. A ja wiem przecież, że chociaż ją pokochał, to nie bardziej niż własne życie – i nie była przecież pierwszą kobietą w jego sercu. Miewał i inne miłostki, a ona była wyjątkowa tylko dlatego, że jej mógł założyć pierścionek na palec.
*
01.07.45
Galahad Bulstrode odwiedził nas dzisiaj: rodzice chcą jedną z dziewcząt wydać za niego za mąż, papa i pan Bulstrode to najdrożsi przyjaciele. Wahają się tylko, czy powinna to być Justine, czy któraś z bliźniaczek.
Gdy weszłam do salonu, uśmiechnął się do mnie i przywitał, jakbyśmy znali się od zawsze.
*
06.07.45
(…)
Galahad też był na przyjęciu – poprosił mnie do tańca. Powiedziałam, że rodzice na pewno byliby szczęśliwi, gdyby to z Justine tańczył.
Odparł, że nie widzi swojej przyszłości u jej boku: a potem spoważniał bardzo i dodał, że nie widzi żadnej przyszłości dla Justine.
Chyba go usłyszała, bo uciekła z Sali i nie widziałam jej od tej pory…
*
10.10.45
Tommy nie żyje.
Czuję, jakby wyrwano mi serce.
*
[brak daty, słowa zapisane w pośpiechu, notatka pośród innych, zamazanych]
Oszalałam? Oszalałam, czy Guinevere to nie Guinevere? Która z nich umarła tamtego dnia? W trumnie leżała Genevieve, jestem pewna, że to była Genevieve.
Nie wiem, którą siostrę pochowałam?
*
Lydia! Guinevere!
Jak mógł to zrobić?
@Patrick Steward @Morpheus Longbottom @Erik Longbottom
Ze względu na majówkę, przedłużamy - odpisy najpóźniej do 7 maja.
To była ta "gwiezdna" sypialnia, częściowo zdemolowana. Ogółem, by odnowić wnętrze, wystarczyło je pomalować, bo posadzka była w dobrym stanie, nawet okno wyglądało nieźle, za to większość rzeczy… Na podłodze lśniły kawałki szkła: rozbita kryształowa kula. Mapa nieba zdarta ze ściany i rzucona na posadzkę. Sufit, który wyblakł, ale kiedyś chyba wymalowano na nim konstelacje. Przewrócone krzesło, rozbite lusterko i zwalona szafa. Ktoś to pomieszczenie albo przeszukiwał - ale nie zabrał wielu rzeczy - albo zniszczył w ataku szału.
Wciąż dało się tu znaleźć przedmioty, należące zapewne do młodej kobiety, ale i kilka męskich - może ktoś korzystał z tej sypialni później albo niekiedy bywało tu jakieś małżeństwo? Tym, co było jednak znaleziskiem najciekawszym, okazały się dzienniki, w skórzanych oprawach – jeden z nich zniszczono tak, że do niczego się już nie nadawał, kartki drugiego były wyblakłe, a trzeciego częściowo powydzierane, ale Morpheus mógł odczytać niektóre wpisy, gdy jego dłonie otwierały te dwa zeszyty na losowych kartach…
10.10.43
Martwię się o Bastiana. Źle znosi śmierć Amarylis: pisał w liście, że zdołał wreszcie znaleźć widmowidza, który zgodził się spróbować sprawdzić okoliczności wypadku. A przecież niewielu widmowidzów zdoła spojrzeć wstecz o parę miesięcy i co mu to da, że ktoś zobaczy, jak panna Greengrass potyka się na tych schodach?
*
[data nieczytelna]
Justine napisała mi, że Mary utonęła. Biedna dziewczyna. Co ona robiła w nocy sama nad stawem? Lydia jest ponoć załamana. Napiszę może do niej, wszak gdy byłyśmy młode, sporo czasu spędzałyśmy razem.
*
11.11.43
Bastian nie żyje. Pogrzeb odbył się wczoraj.
Zginął przed tygodniem: zbyt to bolało, aby pisać o tym wcześniej.
Wróciłyśmy do domu za pomocą sieci Fiuu, prosto z Hogsmeade. Mówią, że utonął: niektórzy szepcą, że było to samobójstwo. Że nie mógł znieść świata, w którym nie ma Amarylis. A ja wiem przecież, że chociaż ją pokochał, to nie bardziej niż własne życie – i nie była przecież pierwszą kobietą w jego sercu. Miewał i inne miłostki, a ona była wyjątkowa tylko dlatego, że jej mógł założyć pierścionek na palec.
*
01.07.45
Galahad Bulstrode odwiedził nas dzisiaj: rodzice chcą jedną z dziewcząt wydać za niego za mąż, papa i pan Bulstrode to najdrożsi przyjaciele. Wahają się tylko, czy powinna to być Justine, czy któraś z bliźniaczek.
Gdy weszłam do salonu, uśmiechnął się do mnie i przywitał, jakbyśmy znali się od zawsze.
*
06.07.45
(…)
Galahad też był na przyjęciu – poprosił mnie do tańca. Powiedziałam, że rodzice na pewno byliby szczęśliwi, gdyby to z Justine tańczył.
Odparł, że nie widzi swojej przyszłości u jej boku: a potem spoważniał bardzo i dodał, że nie widzi żadnej przyszłości dla Justine.
Chyba go usłyszała, bo uciekła z Sali i nie widziałam jej od tej pory…
*
10.10.45
Tommy nie żyje.
Czuję, jakby wyrwano mi serce.
*
[brak daty, słowa zapisane w pośpiechu, notatka pośród innych, zamazanych]
Oszalałam? Oszalałam, czy Guinevere to nie Guinevere? Która z nich umarła tamtego dnia? W trumnie leżała Genevieve, jestem pewna, że to była Genevieve.
Nie wiem, którą siostrę pochowałam?
*
Lydia! Guinevere!
Jak mógł to zrobić?
@Patrick Steward @Morpheus Longbottom @Erik Longbottom
Ze względu na majówkę, przedłużamy - odpisy najpóźniej do 7 maja.