28.04.2024, 21:08 ✶
- Dla wielu czarodziejów Prorok Codzienny to jedyne okno na świat. Uwierzą we wszystko, co będzie tam napisane. Propaganda wpływa na opinię i postawę społeczeństwa. Może ty jesteś na to odporna, ale możesz mi wierzyć, że gdyby lord Voldemort zagarnął dla siebie Proroka, to mógłby narobić ogromnego zamieszania. Dezinformacja to potężne narzędzie.- Wyjaśnił i sięgnął po swoją szklankę z ognistą, ale okazała się pusta. Nie było jednak czasu, żeby iść do baru, trzeba było rozmawiać. Isaac był wyraźnie zaangażowany we wszystko co mówił i uważnie słuchał Ziemniaczka.
- Brenna, myślisz, że w ogóle mamy jakieś szanse? - Isaac miotał się pomiędzy swoimi pragnieniami, a tym co słuszne. Każde z nich patrzyło na "przyszłe" pokolenie z innej perspektywy. Bagshot chciał je edukować, a Brenna bronić.
- I słyszałem co nieco o Beltane, ale od nikogo kto tam był. Opowiesz mi...- Zawiesił głos, przyglądać się dziewczynie. - ... to co możesz mi opowiedzieć? Czy ktoś kogo oboje znamy, mocno tam ucierpiał? Wiem, że Milly jest w lecznicy.
- Brenna, myślisz, że w ogóle mamy jakieś szanse? - Isaac miotał się pomiędzy swoimi pragnieniami, a tym co słuszne. Każde z nich patrzyło na "przyszłe" pokolenie z innej perspektywy. Bagshot chciał je edukować, a Brenna bronić.
- I słyszałem co nieco o Beltane, ale od nikogo kto tam był. Opowiesz mi...- Zawiesił głos, przyglądać się dziewczynie. - ... to co możesz mi opowiedzieć? Czy ktoś kogo oboje znamy, mocno tam ucierpiał? Wiem, że Milly jest w lecznicy.