29.04.2024, 20:19 ✶
21.06.1972
Penny,
niezmiernie doceniam, że wybrałaś nazwanie mnie dupkiem, nie debilem. Jesteś jak miód na moje skretyniałe serce. Ale już poważniej - naprawdę żałuję, że kazałem ci iść w diabły. Chcę to naprawić, pomóc, bo coś czuję, że ten kretyn nie odpuści, skoro zwęszył taki temat. Co powiesz na spotkanie? Czy zapracowana kobieta sukcesu i w przyszłości właścicielka całej sieci najlepszych sklepów z magicznymi rzeczami w Londynie znajdzie dla mnie pół godziny?
A