• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus

[16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#9
30.04.2024, 01:05  ✶  

Kochała ludzi, wszelkie istnienie i ostatnie co chciała, to wyrządzić komukolwiek krzywdę. Starała się dostrzegać w ludziach co najlepsze, więc widziała też pewien blask bijący z Morpheusa, nawet jeśli sam uważał, że przygasł, że by zszarzały. Tak, nie uśmiechał się, ale nie uszło jej uwadze, że nie jest mrukliwy, że jest całkiem zainteresowany tematem. Przyglądała mu się, odrobinę zaintrygowana i zafascynowana. Dystyngowany mężczyzna, na pewno starszy od niej, ale w żadnym wypadku stary – w kwiecie wieku, z nazwiskiem starego czystokrwistego rodu… Nie uszło jej uwadze, że nie nosił obrączki. Jak to możliwe? Nie układało mu się w życiu, a może podobnie do niej pragnął wolności? Ginewra miała Anglików za sztywniaków z kijem w dupie wsadzonym wyjątkowo głęboko. Protokoły, pozory, garnitury, gorsety, małżeństwa z przymusu i rozsądku, a nie własnej chęci… Miała czasami wrażenie, że jakby powiedzieć przy takich „otwarty związek”, to by się przekręcili i zeszli na zawał… A jednak niewielu czarodziejów czystej krwi pozostawało niezamężnych, mieli swoje „zobowiązania” – o których też mogłaby mówić długo; bo Anglicy, zamiast się uczyć z historii, to popełniali szereg błędów, byle tylko zachować swoją „czystą” linię krwi. Ale to nie mogło się dobrze skończyć. To nigdy się dobrze nie kończyło – jako Egipcjanka, doskonale zaznajomiona z historią starożytnego Egiptu, wiedziała o tym sporo i miała bardzo jasną opinię o inbredzie, popartą naukowymi zresztą badaniami. Angielscy czarodzieje pod tym względem tkwili w jakimś wyjątkowo ciemnym i wygłuszonym zaścianku, skoro nadal mieszali się między sobą od pokoleń.

– Prawo ma swoją prawdę, historia – swoją, a fakty bywają bardzo odmienne od jednego i drugiego. Nie bez przyczyny mówi się, że to zwycięzca pisze historię, prawda? – och, zauważyła te iskierki, to światło w jego oczach, i nie mogła nie odpowiedzieć. – Rząd zawsze musi obrać jedną stronę, jedną ze ścieżek, która będzie pasowała do całej narracji, jaką chce stworzyć – po prostu zgadzała się ze słowami Morpheusa, a sama była tylko biernym obserwatorem wydarzeń przeszłości, odległych od dzisiaj grubą warstwą gruzu i jeszcze grubszą nicią czasu, a czasami i przestrzeni – zależy, czego człowiek chciał się dowiedzieć. – To… prawda, że nie zawsze jest ładna – uśmiechnęła się, łapiąc się na tej niezamierzonej grze słów.

Słuchała go uważnie, wpatrując się weń ze skupieniem i zaintrygowaniem. To wszystko, co miał do powiedzenia, przekazania… część przyszła jej do głowy, a część zupełnie nie. Składniki wplecione w manuskrypt… Nie zastanawiała się nad tym wcześniej. Teraz jednak poddała się zadumie; czy Cassandra Blackwood chciała ukryć treść tej przepowiedni? Czy może chciała się upewnić, że zostanie w przyszłości usłyszana? A może… Może jedno i drugie, biorąc pod uwagę to, co stało się z wioską. Uniosła wyżej krwi, gdy Longbottom wspomniał o animagii i uśmiechnęła się, unosząc jeden kącik ust w górę – była pod wrażeniem, tym pozytywnym. Strzelał? Poszedł za stereotypem? Czy…

– Widzę, że odrobił pan zadanie domowe – powiedziała, po czym zachichotała cicho. – Mam na myśli to o animagii – sprawdził ją w Ministerstwie? Widniała tam, przyjechała, dopełniła wszelkich formalności, zarejestrowała się jako animag… – Nie mogę być z nią spokrewniona, a przynajmniej… Nie sądzę. Z tego co mi wiadomo, cała wioska została zrównana z ziemią, co prawda nie wiem, ilu miała krewnych, ale wiem na pewno, że część z nich tam zginęła. A biorąc pod uwagę, jak w tamtych czasach wyglądało rozmieszczenie miast czy ludności, śmiało można założyć, że mieszkali tam całą rodziną – więc pokrewieństwo skreślała. Czy Cassandra była tak potężna, że przewidziała, że się tam znajdzie? Mogła być… Te cholerne filary… Może wpływały na jej moc? Nie wzięła tego wcześniej pod uwagę. Ale w takim razie, dlaczego ona? Dlaczego nie Cathal, albo ktokolwiek inny? Predyspozycje do jasnowidzenia… Cathal zdążył ją już wtedy zapytać, czy jest jasnowidzką, i jemu przyszło to do głowy; nie była, ale… Cóż. Nie była… – Nie jestem jasnowidzem – powiedziała spokojnie, przyglądając się mężczyźnie z zaintrygowaniem. Była w nim dostojność, ale też pewna psotliwość i musiała przyznać, że jej się to podobało. Tak jak sposób, w który mówił, opowiadał. Teraz zaś zapatrzyła się na jego palce, gdy pokazywał możliwości. Osobiście cały czas myślała, że to ten pierwszy wariant, jakoś nie przyszło jej do głowy, że mogło chodzić o to, że metoda była niedoskonała. Ale może właśnie tak było. – Muszę przyznać, że poruszył pan opcje, nad którymi się dotąd nie zastanawiałam – splotła palce dłoni ze sobą i w ten sposób podparła swój podbródek, gdy zapatrzyła się na Longbottoma. – Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam – pamiętałaby. Choć prawda była taka, że jej matka była – znaczy nadal jest – jasnowidzką i uważała, że Ginewra też dar posiada, lecz marnuje, ale ona widziała dla siebie inną drogę. Nieczęsto się tym chwaliła tym, którzy nie wiedzieli, nie znali bądź nie słyszeli o jej matce.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (4066), Morpheus Longbottom (2856)




Wiadomości w tym wątku
[16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Guinevere McGonagall - 02.04.2024, 19:44
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 16.04.2024, 10:36
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Guinevere McGonagall - 17.04.2024, 21:41
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 18.04.2024, 09:06
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Guinevere McGonagall - 18.04.2024, 18:33
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 18.04.2024, 20:43
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Guinevere McGonagall - 19.04.2024, 20:14
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 24.04.2024, 12:15
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Guinevere McGonagall - 30.04.2024, 01:05
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 13.05.2024, 14:59
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Guinevere McGonagall - 14.05.2024, 22:14
RE: [16.06.1972] Plot twist | Guinevere & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 17.05.2024, 17:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa