• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu

[21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
30.04.2024, 09:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.04.2024, 09:44 przez Brenna Longbottom.)  
Rzut co zrobi poltergeist, czyli to kości decydują, że wszystko przydarza się Brennie

– Moje priorytety to pączki, Vinnie. Ale zaraz za nimi znajdzie się własny egzorcysta – odparła Brenna, a ton miała taki, że równie dobrze mogła żartować, jak właśnie planować, w jaki sposób porwać jakiegoś egzorcystę i skłonić go do współpracy z Zakonem Feniksa, prośbą, groźbą i przekupstwem. – Poza tym naprawdę nie chciałam podpaść McGonagall.
Minerva była jedyną hogwarcką profesorką, której Brenna się trochę bała, ale przede wszystkim ją szanowała. I może dobrze, bo to chociaż odrobinę Brennę trzymało w Hogwarcie w ryzach – a była nie tyleż rozrabiaką, ile uczennicą nazbyt ciekawostką, trochę zbyt bezczelną i bardzo skłonną do pakowania się w kłopoty. Pewnie gdyby McGonagall stanęła teraz przed nią i zapytała, co Brenna z tym domem wyrabia, odruchowo stanęłaby na baczność – a nie stawała na baczność nawet przed swoim szefem.
Szybko jednak okazało się, że mają tutaj dużo większy problem.
Żadnych odcisków palców. Żadnych śladów świadczących o czyjejkolwiek obecności – a przynajmniej o czyjejś obecności w ciągu ostatnich paru minut. Za to był spadający regał, lecący na Brennę, Brenna potykająca się przy próbie uniku o zrzucone z półek książki i ten niebezpieczny moment, w którym leciała głową prosto na kant biurka. Idealne warunki do rozbicia sobie głowy w najlepszym wypadku i do bardzo, bardzo głupiej śmierci w najgorszym.
Vincent zdążył pociągnąć ją w bok na tyle, że zamiast walnąć głową o ostry róg blatu, poleciała na podłogę, obijając się przy tym, ale przynajmniej nic nie zagrażało jej życiu i zdrowiu… to znaczy, przez chwilę.
Bo poltergeist wcale nie skończył swoich wyczynów.

Percepcja, czy zauważy odkręcany żyrandol
Rzut Z 1d100 - 84
Sukces!

Ok, tak, więc unik:
Rzut PO 1d100 - 96
Sukces!


Brenna zaczęła gramolić się z podłogi, palce wciąż kurczowo zaciskając na swojej różdżce. Nie dziękowała w tej chwili, bo to nie tak, że nie była wdzięczna, ale nie miała pojęcia, co tu się do licha dzieje. I może dzięki temu wyłapała... dźwięk. Dziwny dźwięk, który też kojarzył się jej z Irytkiem i Hogwartem.
Zadarła głowę.
A sekundę później znów była na podłodze, przetaczając się po niej - tym razem bardzo zgrabnie, tak że żyrandol, który walnął o posadzkę u stóp Vincenta, nawet jej nie drasnął, a ona płynnym ruchem poderwała się na równe nogi.
- Noż jasny szlag - warknęła, unosząc różdżkę. Duchy nie miały ciała, ale poltergeisty były częściowo materialne... tyle że częściowo odporne na większość czarów, niestety i nie miała cholernego pojęcia, co zrobić. Znów próbować rozproszyć magię, jak kiedyś z Sebastianem...?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (445), Brenna Longbottom (1975), Vincent Prewett (1581)




Wiadomości w tym wątku
[21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Bard Beedle - 15.04.2024, 10:00
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Vincent Prewett - 16.04.2024, 17:15
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Brenna Longbottom - 17.04.2024, 08:59
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Vincent Prewett - 18.04.2024, 12:37
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Brenna Longbottom - 18.04.2024, 16:11
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Vincent Prewett - 29.04.2024, 18:08
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Brenna Longbottom - 30.04.2024, 09:40
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Vincent Prewett - 18.05.2024, 23:21
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Brenna Longbottom - 20.05.2024, 08:55
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Vincent Prewett - 29.05.2024, 12:26
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Brenna Longbottom - 30.05.2024, 12:29
RE: [21.08, noc. Księżycowy Staw] Powstałe z chaosu - przez Vincent Prewett - 30.05.2024, 13:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa