• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien

[19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#2
01.05.2024, 21:21  ✶  
Powrót do Londynu był niczym kubeł zimnej wody dla kobiety, która stopniowo godziła się ze swoją samotnością i przyzwyczajała do ciszy szkockiej posiadłości.
Zwłaszcza, że wróciła do miejsca, które Matka sama jedna wiedziała chyba tylko dlaczego zaczęło przypominać międzynarodowy Grande Hotel. Ludzie, których widziała raz czy dwa razy w życiu, rodzina męża, zajmowali pokoje, wprowadzali niepotrzebny chaos, psuli ich rutynę.
Kiedy już wygnała nad ranem Sophie z powrotem do pokoju, żeby dziewczyna choć troszkę odpoczęła, nie było mowy o próbie zmrużenia oczu. Zbyt wiele myśli kołatało się po jej głowie, zbyt wiele czarnych chmur i dziur w pamięci, których nie mogła w żaden sposób załatać. Dlatego zajęła się pracą.
Nie mogła w nieskończoność odwlekać powrotu w znajome korytarze Ministerstwa.

Problem z biblioteką był jednak taki, że regały były duże, a Lorien mała. Drabina natomiast skrzypiała niemiłosiernie przy każdym przesunięciu. Czy mogła poprosić o pomoc skrzatkę, która krzątała się już po kamienicy przygotowując dom do kolejnego poranka? Czy mogła, jak na prawdziwą czarownicę przystało, wyciągnąć różdżkę i ściągnąć wysłużony tom przy użyciu banalnego zaklęcia? A może mogła po prostu zaczekać chwilę dłużej na potencjalną ofiarę (czyt. innego z domowników), którzy będą mieli nieszczęście przechodzić obok i groźbą lub prośbą zagonić ich do pomocy? Odpowiedź na każde z pytań brzmiała – oczywiście, że tak.
Ale Lorien nie byłaby sobą, gdyby zrobiła którąkolwiek z tych rzeczy, przy okazji przyznając, że bycie zaledwie o głowę wyższą od skrzata domowego ma też swoje wady.

Richard zastał ją balansującą na wyjątkowo niestabilnym stołku przy jednym z regałów. W szpilkach, które nosiła nawet po domu, w długiej koszuli nocnej, która wskazywała, że jakiś zamiar przespania nocy był – ale najwyraźniej nie wyszło. Lorien z trudem, stojąc na palcach jednej nogi (przy czym kolanem drugiej profilaktycznie wspierała się o jedną z półek), jedynie mogła pogłaskać palcami grzbiet książki którą potrzebowała w trybie „już, teraz, natychmiast!”. Widok o tyle komiczny, że zacięcie i pełne skupienie świadczyły o tym, że kobieta ani myślała przegrać w tej zgoła nieuczciwej walce z regałem. Nawet jeśli ten miał po swojej stronie grawitację.

Nie zauważyła, że od kilku chwil nie jest sama w pokoju, wyciągając rękę na tyle na ile była w stanie po jeden z tomów… starego prawa handlowego.
Jeśli rozejrzał się po bibliotece mógł zauważyć, że kilka ksiąg o podobnej tematyce, leżało porzuconych na biurku, które kobieta ściągnęła do kamienicy tuż po ślubie, anektując dla siebie zakątek pomieszczenia. Razem zresztą z pustym kieliszkiem brudnym od czerwonego wina i jej różdżką.
- Dlaczego w tym domu wszystko… musi… być… tak… wysoko…- Mamrotała wściekle pod nosem z każdym kolejnym słowem wyciągając się jeszcze bardziej.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lorien Mulciber (3875), Richard Mulciber (3621)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 30.04.2024, 14:14
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 01.05.2024, 21:21
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 02.05.2024, 12:12
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 18.05.2024, 11:16
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 18.05.2024, 22:23
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 19.05.2024, 22:57
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 21.05.2024, 00:18
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 22.05.2024, 09:43
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 22.05.2024, 15:44
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 22.05.2024, 21:49
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 25.05.2024, 16:05
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 28.05.2024, 16:20
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 29.05.2024, 16:40
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 13.06.2024, 09:46
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 20.06.2024, 13:50
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 01.07.2024, 18:58
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 07.07.2024, 19:14
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 09.07.2024, 12:51
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Richard Mulciber - 12.07.2024, 13:44
RE: [19.07.1972r.] No przecież dosięgnę! | Richard & Lorien - przez Lorien Mulciber - 25.07.2024, 10:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa