04.05.2024, 21:59 ✶
Isaac pogładził Milly po plecach i objął ją druga ręką. Skoro się przytuliła, to musiała poczuć się komfortowo.
- A powiedzieli Ci, kiedy będziesz mogła wyjść? Ktoś oprócz brata Cię odwiedza?- Spoglądał na dziewczynę z góry. Wiedział, że miała ze swoim bratem bardzo bliską relacje. Wątpił, że zostawiłby ją na pastwę losu.
- I jak już wyjdziesz, to gdzie chciałabyś pójść?- Pogładził Milly po głowie, a później po włosach. Przeniósł spojrzenie na szkic który tworzyła zanim się tutaj zjawił. Rozmawiał kiedyś z jedną mugolską lekarką która uważała, że artystyczne zapędy bardzo pomagają w terapii. Dobrze, że dziewczyna czymś się zajmowała. A nóż odnajdzie w tym swoje powołanie i zajmie się czymś bezpieczniejszym? Z drugiej jednak strony, potrzebowali teraz ludzi chętnych i gotowych do walki.
- Do galerii sztuki? Na warsztaty malarskie? Wiesz, Milly? Mam dom do odmalowania. Będziesz mogła ozdobić mi ściany.- Próbował wyczuć, w jakim była nastroju i na co zareaguję.
- Ewentualnie możemy iść do mugolskiego baru, zalać się w trupa, a potem skopiesz parę tyłków. Obiecuję, że będę grzecznie stał z boku i kibicował. - Wymyślał, gładząc ją po głowie.- Jesli jednak czujesz się jak księżniczka zamknięta w wieży, to możemy iść na bal.- Isaac rozejrzal się po pomieszczeniu. Nie mieszkała w złych warunkach. Takie miejsca jednak zawsze przyprawiały go o dziwne samopoczucie. Miał więc nadzieję, że Milly szybko będzie mogła wrócić do domu.
- A powiedzieli Ci, kiedy będziesz mogła wyjść? Ktoś oprócz brata Cię odwiedza?- Spoglądał na dziewczynę z góry. Wiedział, że miała ze swoim bratem bardzo bliską relacje. Wątpił, że zostawiłby ją na pastwę losu.
- I jak już wyjdziesz, to gdzie chciałabyś pójść?- Pogładził Milly po głowie, a później po włosach. Przeniósł spojrzenie na szkic który tworzyła zanim się tutaj zjawił. Rozmawiał kiedyś z jedną mugolską lekarką która uważała, że artystyczne zapędy bardzo pomagają w terapii. Dobrze, że dziewczyna czymś się zajmowała. A nóż odnajdzie w tym swoje powołanie i zajmie się czymś bezpieczniejszym? Z drugiej jednak strony, potrzebowali teraz ludzi chętnych i gotowych do walki.
- Do galerii sztuki? Na warsztaty malarskie? Wiesz, Milly? Mam dom do odmalowania. Będziesz mogła ozdobić mi ściany.- Próbował wyczuć, w jakim była nastroju i na co zareaguję.
- Ewentualnie możemy iść do mugolskiego baru, zalać się w trupa, a potem skopiesz parę tyłków. Obiecuję, że będę grzecznie stał z boku i kibicował. - Wymyślał, gładząc ją po głowie.- Jesli jednak czujesz się jak księżniczka zamknięta w wieży, to możemy iść na bal.- Isaac rozejrzal się po pomieszczeniu. Nie mieszkała w złych warunkach. Takie miejsca jednak zawsze przyprawiały go o dziwne samopoczucie. Miał więc nadzieję, że Milly szybko będzie mogła wrócić do domu.