Bibliotekarka nie zamierzała robić im problemów. Nie musiały się jakoś mocniej natrudzić, aby przekonać kobietę do współpracy. To dobrze. Penny przyjęła to ze sporym zadowoleniem. Kto wie? Może dzięki tej całej wizycie będzie jej dane czymś błysnąć? Pokazać się z dobrej strony?
- Oczywiście. - odszepnęła w kierunku Peppy. Miała przy sobie torebkę, miała więc i notes oraz coś do pisania. Umieściła je na ladzie bibliotecznej. - Sprawdźmy, z kiedy są ostatnie wpisy w karcie i czym Owen się interesował. - zasugerowała. Po cichu, starając się, żeby słowa nie dotarły do kobiety. Skoro Bagshot był obecnie poszukiwany, być może warto zainteresować się tym, kiedy ostatni raz odwiedził bibliotekę. O ile te ostatnie odwiedziny faktycznie zostały tutaj odnotowane...
Cokolwiek Peppa jej podyktowała, Penny starannie zanotowała, przenosząc informacje z karty bibliotecznej do swojego notesu. Podkreśliła, nadal pod wpływem pozostałości stosu napotkanego na placu, pozycje o tytule Stos, który musi płonąć każdego roku. Po chwili wahania, to samo zrobiła z legendami arturiańskimi, a także pozycją traktującą o zatargach miejscowych szlachciców ze Szkotami. Wydawały jej się całkiem interesujące.
- Mapę? Pewnie musiała to być jakaś ciekawa mapa? - zainteresowała się tematem. Spojrzała na Peppę. Może na to też powinny były rzucić okiem? - Gdzie ją znajdziemy?
Poinstruowane przez bibliotekarkę, mogły wszystko znaleźć, choć oczywiście - tak jak to już wygląda w przypadku bibliotek - zajęło im to dłuższą chwilę. Pomyśleć, że kiedy jeszcze uczyła się w Hogwarcie, narzekała na szkolną bibliotekę! Tam przynajmniej potrafiła wszystko znaleźć. A jak nie była w stanie, to mogła otwarcie rozmawiać z bibliotekarką. Ta tutejsza, o pewnych rzeczach niestety nie mogła się dowiedzieć...
- Rozumiesz o co mogło mu w tym chodzić? - wreszcie wskazała mapę Peppie. Sama miała problem, żeby się w tym zorientować. Rozczytać. Zapewne musiałaby posiedzieć przy tym znacznie dłużej, żeby wyciągnąć z tego jakiekolwiek wnioski.