08.05.2024, 02:12 ✶
— Tak, ale nie na miejscu i nie od razu — odparł bez większego wahania. Skoro zrobił to raz, był przekonany, że uda mu się to zrobić ponownie. — Poprzednim razem miałem kilka dni na przygotowanie się. Zorganizowanie kadzideł, odprawienie modłów na skupienie, poinformowanie wszystkich o potencjalnych zagrożeniach i zasadach obcowania z... otwarciem przejścia do Limbo. No i miałem pomoc przywoływacza duchów, żeby pomógł mi utrzymać duchy w ryzach.
Wówczas uważał wsparcie ze strony kuzyna za dodatkowe zabezpieczenie na wypadek, gdyby jego własne umiejętności egzorcysty nie były wystarczające. Mógł wygnać duchy, ale te mogły mu się wymknąć, więc podszedł do sprawy zdroworozsądkowo. A wtedy do przeprawienia dusz doszło w murach Ministerstwa Magii, a nie jakimś porzuconym przez bóstwa ośrodku wakacyjnym pośrodku niczego. I ze zgrają czarodziejów kręcących się po kątach. Okropne warunki do egzorcyzmów.
— Najprawdopodobniej? — Zmarszczył czoło, wzruszając niepewnie ramionami. Nie do końca wiedział, o jakim artykule mówił Isaac. — Skoro znaleźli ciała, to podejrzewam, że wprowadzili tam jakieś zabezpieczenia, żeby ekhm ukrócić ten makabryczny łańcuch dostaw.
Chociaż miał pewne obiekcje co do tego, jak pracowała Brenna Longbottom, tak wiedział, że świadomie nie zagroziłaby osobom trzecim tylko po to, aby ułatwić sobie robotę. A skoro towarzyszył jej wówczas także i Patrick Steward, to zapewne dopilnowali, aby na mokradła zostały narzucone wszelkie zabezpieczenia typowe dla działań Brygady Uderzeniowej i Biura Aurorów.
Sebastian nie mógł jednak ręczyć za informacji, jakie Isaac mógł wyczytać w Proroku Codziennym. Afera z pierwszą kryształową czaszką miała miejsce jeszcze przed Beltane, nie bardzo wiedział, jaki był status tego incydentu w mediach. Wydarzenia w Kniei Godryka przysłoniły mu nieco wiedzę na temat tego, jak wiele informacji wypłynęło z Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów w związku ze znalezieniem ciał, jak i samego artykułu.
— Zapewne możemy się spodziewać czarnej magii. Może jakiejś pułapki. Jeśli czaszka z wizji Peregrinusa ma coś wspólnego z tą pierwszą, to wątpię, aby jej właściciel przebywał w okolicy. Poprzednia mogła służyć za zdalny przekaźnik, ale czy ta również działa w ten sposób? Tego już nie wiem. — Pokręcił głową. — Na pewno trzeba będzie zadbać, żeby przenieść czaszkę do bezpiecznego miejsca i odciąć ją od zewnętrznych zaklęć, żeby nie mogła nadawać żadnego hmm sygnału czy sygnatury magicznej.
Pokiwał głową na sugestię Isaaca.
— Sugeruje zostawić ją w recepcji w głównym budynku. Największy przepływ ludzi — mruknął pod nosem, gotów do tego, aby ruszyć za Bagshotem.
Wówczas uważał wsparcie ze strony kuzyna za dodatkowe zabezpieczenie na wypadek, gdyby jego własne umiejętności egzorcysty nie były wystarczające. Mógł wygnać duchy, ale te mogły mu się wymknąć, więc podszedł do sprawy zdroworozsądkowo. A wtedy do przeprawienia dusz doszło w murach Ministerstwa Magii, a nie jakimś porzuconym przez bóstwa ośrodku wakacyjnym pośrodku niczego. I ze zgrają czarodziejów kręcących się po kątach. Okropne warunki do egzorcyzmów.
— Najprawdopodobniej? — Zmarszczył czoło, wzruszając niepewnie ramionami. Nie do końca wiedział, o jakim artykule mówił Isaac. — Skoro znaleźli ciała, to podejrzewam, że wprowadzili tam jakieś zabezpieczenia, żeby ekhm ukrócić ten makabryczny łańcuch dostaw.
Chociaż miał pewne obiekcje co do tego, jak pracowała Brenna Longbottom, tak wiedział, że świadomie nie zagroziłaby osobom trzecim tylko po to, aby ułatwić sobie robotę. A skoro towarzyszył jej wówczas także i Patrick Steward, to zapewne dopilnowali, aby na mokradła zostały narzucone wszelkie zabezpieczenia typowe dla działań Brygady Uderzeniowej i Biura Aurorów.
Sebastian nie mógł jednak ręczyć za informacji, jakie Isaac mógł wyczytać w Proroku Codziennym. Afera z pierwszą kryształową czaszką miała miejsce jeszcze przed Beltane, nie bardzo wiedział, jaki był status tego incydentu w mediach. Wydarzenia w Kniei Godryka przysłoniły mu nieco wiedzę na temat tego, jak wiele informacji wypłynęło z Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów w związku ze znalezieniem ciał, jak i samego artykułu.
— Zapewne możemy się spodziewać czarnej magii. Może jakiejś pułapki. Jeśli czaszka z wizji Peregrinusa ma coś wspólnego z tą pierwszą, to wątpię, aby jej właściciel przebywał w okolicy. Poprzednia mogła służyć za zdalny przekaźnik, ale czy ta również działa w ten sposób? Tego już nie wiem. — Pokręcił głową. — Na pewno trzeba będzie zadbać, żeby przenieść czaszkę do bezpiecznego miejsca i odciąć ją od zewnętrznych zaklęć, żeby nie mogła nadawać żadnego hmm sygnału czy sygnatury magicznej.
Pokiwał głową na sugestię Isaaca.
— Sugeruje zostawić ją w recepcji w głównym budynku. Największy przepływ ludzi — mruknął pod nosem, gotów do tego, aby ruszyć za Bagshotem.