• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
31 grudnia 1971 My Little Sin

31 grudnia 1971 My Little Sin
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#10
22.12.2022, 15:11  ✶  
Czemu nie wyszło to mogła być dłuższa historia, ale równie dobrze dałoby się to skrócić do po prostu „zmarł”. Victoria nie rozpaczała z tego powodu, nie znała go jakoś bardzo, nawet niespecjalnie go lubiła, ale w pewien sposób zdążyła się do niego już przyzwyczaić. Był jednak normalny… w miarę. Miał swoje wady jak każdy, ale przynajmniej nie był tak wyszczekany jak Sauriel. Czy chciała tamtego małżeństwa? Nie, też nie. Ale nie zerwała zaręczyn.
- Powiedziałabym, że nie, ale nie ukrywam że przywykłam do życia na pewnym poziomie i trudno byłoby się przestawić – odpowiedziała mu i lekko zmrużyła oczy. Znowu czuła, że próbuje jej zajść za skórę, nie był to jednak poziom – jeszcze – w którym musiałaby się uciekać do oklumencji, żeby się uspokoić. - Natomiast nie chciałabym zaprzepaścić moich lat pracy – nie tylko pracy zawodowej, ale ogólnie… pracy nad sobą. - A ludzie z pieniędzmi i wpływami bardzo łatwo mogą sprawić, że wszystko na co się zapracowało po prostu zniknie dlatego, że postanowiłeś iść własną drogą – to, co mu tutaj sugerowała, było bardzo jasne w jej mniemaniu: obawiała się, że jak się sprzeciwi, to po prostu będą jej utrudniać nowe, wolne od nich życie. - Albo będą ci udowadniać, że tylko z nimi za plecami można coś osiągnąć – i uśmiechnęła się. Niekoniecznie miło, bo też miłe nie było to co mówiła, ale proszę bardzo: to były powody, dla których Victoria dzielnie i dumnie znosiła, że wciśnięto ją w łapy kolejnego mężczyzny. I to takiego, który póki co nie przypadał jej do gustu. Znowu. - Spójrz lepiej na siebie – czy była grzeczną córusią tatusia? Haa! Jakby jeszcze Sauriel nie zauważył, Alexander Lestrange był dość spokojnym mężczyzną. To matka, Isabelle, miała tutaj charakterek i wydawało się, że dyrygowała. I w istocie tak było; ojciec nie miał na takie dyrdymały czasu pracująz jako uzdrowiciel w szpitalu, a matka siedząc sobie na ciepłej posadce w Ministerstwie zdawało się, że ma aż nadto czasu na knucie. A Sauriel? Też tu przecież był i grzecznie wykonywał rozkazy rodziców, więc dlaczego ją w ogóle oceniał?
- Mogę sobie tęsknić ile chcę, nic to i tak nie zmieni, więc sobie daruj – rzuciła mu ostre spojrzenie, mimo wszystko. Niespecjalnie miała ochotę wracać myślami do byłego, mimo to, że był jej dość obojętny, ale takie hasełka jak rzucał Sauriel były nie na miejscu i nie były potrzebne. Wyszła z założenia, ze skoro coś mu się obiło o uszy, no to wiedział jak sprawa wygląda – a tu pomyłka. Nie zresztą pierwsza ani nie ostatnia w tej relacji.
- Taaa… nie mogę się doczekać – prychnęła i oczywiście było to kłamstwo. Jak to się mówi: podwijam kiecę i lecę, a Victoria na domiar złego nie znosiła i panicznie bała się latania.  A że się dowie, to nie miała wątpliwości.
- Świetnie – teraz już warknęła i odwróciła od niego wzrok. Znowu to samo. Klacz, księżniczka, królewna, ropucha. Żadnych miłych słów. Brakowało jeszcze, żeby nieelegancko oparła twarz na dłoni i zaczęła go ignorować – a bogowie jej świadkami, że rozważała teraz, czy jednak tego ignorowania nie wprowadzić w życie. A dopiero co się tu zjawili. Nawet nie dopiła jeszcze swojej herbaty – a co tu mówić o wytrzymaniu do północy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (6046), Victoria Lestrange (4345)




Wiadomości w tym wątku
31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 21.12.2022, 18:00
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 21.12.2022, 20:43
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 21.12.2022, 21:04
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 21.12.2022, 21:42
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 21.12.2022, 22:00
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 21.12.2022, 22:34
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 21.12.2022, 22:55
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 22.12.2022, 03:27
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 14:27
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 22.12.2022, 15:11
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 15:50
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 22.12.2022, 16:36
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 16:54
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 22.12.2022, 17:37
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 18:05
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 22.12.2022, 19:01
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 19:21
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 22.12.2022, 20:24
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 20:47
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Victoria Lestrange - 22.12.2022, 21:12
RE: 31 grudnia 1971 My Little Sin - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 21:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa