Niezależnie od tego jak długo przyglądała się mapie, ta nie dostarczała jej kolejnych informacji. Penny nie była w stanie wychwycić tu czegokolwiek, co mogłoby się okazać pomocne w tej sytuacji. Pozostawało więc zaufać temu, co dostrzegła Peppa. Wyciągniętym przez młodszą koleżankę wnioskom. Z jakiegoś względu ten konkretny obszar był chroniony. Omijały go klęski, zarazy, wojny. Jak to było możliwe?
- W takim razie pewnie warto byłoby zaznaczyć najistotniejsze punkty na obrzeżach tego… obszaru. I może określić, co znajduje się w samym środku. – nie była pewna czemu w zasadzie to robią. Jaki związek miało to z zaginięciem? Na ile mogło pomóc w odnalezieniu Bagshota? Chyba nie ukrywałby się tak po prostu w jakiejś ruinie czy inszym zabytku, podczas gdy wszyscy go tutaj poszukują? Tracą na to czas? Aż westchnęła z nagłej irytacji. – Uważaj czy nie patrzy, a ja spróbuje zaznaczyć istotne punkty i zanotuje. – dyskretnie wskazała głową na bibliotekarkę. I jeśli tylko Peppa zgodziła się na współpracę, na tę pomoc, przeszła do działania. Z długopisem w ręku zaczęła zaznaczać co bardziej istotne miejsca, próbowała je namierzyć na mapie. Następnie też z grubsza wyznaczyła środek obszaru, który wcześniej zaznaczył Owen. Tylko czy miało im to dostarczyć kolejnych informacji? A także czy były przy tym wystarczająco dyskretne?
Cofnęła się o krok, raz jeszcze spoglądając na efekty swojej pracy i wykonane przy okazji notatki. Udało jej się coś ustalić?
- To by było na tyle. – poinformowała Peppe. Zapewne byłoby lepiej gdyby czym prędzej się stąd teraz ewakuowały i omówiły wszystko w innym miejscu. Z daleka od bibliotekarki, którą mogłoby to nieco zirytować. – Zwijamy się? - zapytała, a w zasadzie to bardziej zasugerowała, żeby brały nogi za pas.