- Zapewne tak będzie, nie do końca wiem, czego się spodziewać. - Zwierciadła mogły być różne, czytał o tym trochę, ale nie miał pewności, jakie lustra faktycznie znajdują się w tym miejscu do którego zmierzali. Mogli napotkać na swojej drodze najróżniejsze przedmioty, które potrafiły zakrzywiać rzeczywistość, albo pokazywać największe pragnienia. Jeszcze nie wiedział, jak się z tym czuje, bo też nie do końca miał świadomość, jakie faktycznie zaczarowane lustra przyjdzie im spotkać podczas tej wycieczki.
- Tak, zobaczmy wreszcie, czy jest się czego bać. - Może wręcz przeciwnie, może ta wizyta nie będzie w ogóle straszna? Mimo wszystko nieco się obawiał, bo nie miał pewności, co zastaną w środku. W zwierciadłach nic się nie ukryje, wszystko będzie przejrzyste.
Po okazaniu biletów, wreszcie zostali wpuszczeni do środka. Starał się całkiem pewnie wejść do pomieszczenia, mimo obaw, które się pojawiły.
- Fakt, wampiry chyba nie mają odbicia w lustrze? - Rzucił pytającym tonem, jakby nie miał do końca pewności, czy faktycznie tak jest. Nie do końca znał się na tych wszystkich wynaturzeniach, nie miał pojęcia, co faktycznie było prawdą, a co legendą.
Znaleźli się w pomieszczeniu pełnym luster, każde z nich pokazywało ich odbicia, tyle, że w zupełnie innej formie. Niektóre wydłużały ich sylwetki, inne poszerzały, a jeszcze inne całkowicie nimi manipulowały i pokazywały je zniekształcone.