09.05.2024, 09:17 ✶
Marta powoli obróciła głowę w stronę Lovegooda. Milczała, a jej wzrok powoli zmieniał się z tego drapieżnego na łagodniejszy. Pokusiła się nawet o wydęcie ust w niby zastanowieniu. Przekrzywiła głowę, wodząc spojrzeniem od jednego dziecka, do drugiego.
- Niby kto? - zapytała, mrużąc oczy. Poprawiła okulary gwałtownym ruchem, ale wyglądało na to, że odrobinę się uspokoiła. - Kto by się przejmował brzydką, Jęczącą Martą?
Podbródek jej zadrgał, jakby znowu miała wybuchnąć płaczem.
- No... na przykład my - Olivia uśmiechnęła się trochę sztywno, ale starała się, by ten uśmiech był jak najbardziej przyjazny.
- Dużo się o mnie mówi, to prawda. Unikać łazienki, ponaśmiewać się z Marty, która zginęła kiedy w szkole grasowało niebezpieczeństwo - słodkie słowa i uśmiechy nie były w stanie jednak jej uspokoić. Marta zawyła i odwróciła się. Przepłynęła przez drzwi kabiny, a do uszu uczniów dotarł gwałtowny, głośny plusk, gdy duch Marty Warren znikał w odpływie. Rozmowa chyba była zakończona.
- Ach, kurde... Mówiłam ci, żebyś tu nie wchodził - Olivia przetarła twarz dłońmi. - Marta jest bardzo wrażliwa. Uczniowie jej dokuczają, no i nie wiadomo tak naprawdę, co się stało, że tutaj została. I jak zginęła.
- Niby kto? - zapytała, mrużąc oczy. Poprawiła okulary gwałtownym ruchem, ale wyglądało na to, że odrobinę się uspokoiła. - Kto by się przejmował brzydką, Jęczącą Martą?
Podbródek jej zadrgał, jakby znowu miała wybuchnąć płaczem.
- No... na przykład my - Olivia uśmiechnęła się trochę sztywno, ale starała się, by ten uśmiech był jak najbardziej przyjazny.
- Dużo się o mnie mówi, to prawda. Unikać łazienki, ponaśmiewać się z Marty, która zginęła kiedy w szkole grasowało niebezpieczeństwo - słodkie słowa i uśmiechy nie były w stanie jednak jej uspokoić. Marta zawyła i odwróciła się. Przepłynęła przez drzwi kabiny, a do uszu uczniów dotarł gwałtowny, głośny plusk, gdy duch Marty Warren znikał w odpływie. Rozmowa chyba była zakończona.
- Ach, kurde... Mówiłam ci, żebyś tu nie wchodził - Olivia przetarła twarz dłońmi. - Marta jest bardzo wrażliwa. Uczniowie jej dokuczają, no i nie wiadomo tak naprawdę, co się stało, że tutaj została. I jak zginęła.