09.05.2024, 21:47 ✶
- Masz moje słowo, że będę wpadać częściej - posłała mu uśmiech, a potem dopiła drinka. Chwilę jeszcze posiedziała, ćmiąc papierosa i patrząc na kolejkę, którą obsługiwał Icarus. Zastanawiała się, czy kiedykolwiek u niej będzie taki tłum? Podejrzewała, że nie - w końcu wiadomo było, że największe tłumy zwykle były przyciągane właśnie przez alkohol, a ona nie planowała go sprzedawać. Pokręciła głową do własnych myśli: nie powinna tak uważać, przecież z Aveliną były doskonałe, jeśli chodzi o eliksiry. Wzajemnie się uzupełniały, więc ten plan nie miał wad. No, może poza brakiem lokalu i pieniędzy. Ale na pewno się odkują. - Do zobaczenia.
Zgasiła papierosa w popielniczce i kiwnęła mężczyźnie głową. Wpadła tylko na jednego, żeby zobaczyć jak tutaj jest. Spodobało jej się, więc pewnie będzie wpadać częściej, ale dzisiaj musiała już wracać. Jutro musiała być w pełni władz umysłowych, miała duże zlecenie do nadgonienia, więc zarzuciła kurtkę na ramiona i zniknęła za drzwiami, zapamiętując wcześniej, gdzie dokładnie znajdował się lokal. Ot, żeby tu jeszcze wrócić.
Zgasiła papierosa w popielniczce i kiwnęła mężczyźnie głową. Wpadła tylko na jednego, żeby zobaczyć jak tutaj jest. Spodobało jej się, więc pewnie będzie wpadać częściej, ale dzisiaj musiała już wracać. Jutro musiała być w pełni władz umysłowych, miała duże zlecenie do nadgonienia, więc zarzuciła kurtkę na ramiona i zniknęła za drzwiami, zapamiętując wcześniej, gdzie dokładnie znajdował się lokal. Ot, żeby tu jeszcze wrócić.
Koniec sesji