10.05.2024, 13:59 ✶
– No i poszła szmata... – mruknęła pod nosem bardzo niezadowolona, że malunek odpuścił sobie rozmowę z nimi i zamiast udzielać porządnych informacji, to zawinął żagle i sobie poszedł w pizdu.
– Dobra trzeba to obczaić i uporządkować, bo coś tu się grubo odpierdala. Ale na razie dół, biblioteka, nie wiem kurwa nie dotykajmy poręczy mówiłam już to? – upewniła się, ściągając włosy w nieporadny węzeł na szczycie głowy. Na tyle skuteczny, żeby jej nie wkurwiały te kłaki, nie musiała wyglądać. Wsunęła na stopy glany i poprawiła uchwyt dłoni na różdżce. Dobrze było mieć znów dostęp do mocy. Rozświetliła jej czubek lumosem
– Klątwa? No nie wiem. Imo to komuś odjebało i zaczął sobie powoli mordować ludzi. Ta cała Estella – wzruszyła ramionami drapiąc się po nosie. – Jak ktoś mi mówi, że są szczątki to to dla mnie żadne potwierdzenie, że jest trupem. Może jakiś pojeb biega tutaj i kosi wszystkich co są w domku, bo mu się ubzdurało, wiesz... miałam ostatnio całkiem niezły risercz w wariatkowie, ludzie są pojebani, a ludzie mający dostęp do magii mogą zrobić wykurwiście dużo w tym pojebaniu. – zauważyła bardzo mądrze, mocno już obudzona pomio godziny.
– Chodźmy zobaczyć co się dzieje na dole i sprawdzićten obraz. Śmierdziała mi ta blondyna ale wiesz, boginy odwróciły moją uwagę. Czy coś. – uśmiechnęła się pod nosem wychodząc na korytarz i idąc do biblioteki.
– Dobra trzeba to obczaić i uporządkować, bo coś tu się grubo odpierdala. Ale na razie dół, biblioteka, nie wiem kurwa nie dotykajmy poręczy mówiłam już to? – upewniła się, ściągając włosy w nieporadny węzeł na szczycie głowy. Na tyle skuteczny, żeby jej nie wkurwiały te kłaki, nie musiała wyglądać. Wsunęła na stopy glany i poprawiła uchwyt dłoni na różdżce. Dobrze było mieć znów dostęp do mocy. Rozświetliła jej czubek lumosem
– Klątwa? No nie wiem. Imo to komuś odjebało i zaczął sobie powoli mordować ludzi. Ta cała Estella – wzruszyła ramionami drapiąc się po nosie. – Jak ktoś mi mówi, że są szczątki to to dla mnie żadne potwierdzenie, że jest trupem. Może jakiś pojeb biega tutaj i kosi wszystkich co są w domku, bo mu się ubzdurało, wiesz... miałam ostatnio całkiem niezły risercz w wariatkowie, ludzie są pojebani, a ludzie mający dostęp do magii mogą zrobić wykurwiście dużo w tym pojebaniu. – zauważyła bardzo mądrze, mocno już obudzona pomio godziny.
– Chodźmy zobaczyć co się dzieje na dole i sprawdzićten obraz. Śmierdziała mi ta blondyna ale wiesz, boginy odwróciły moją uwagę. Czy coś. – uśmiechnęła się pod nosem wychodząc na korytarz i idąc do biblioteki.