Nic więcej się już nie odzywał. Obserwował bacznie Martę i zauważył, że jego słowa jakoś na nią wpłynęły. Zaczęła się zastanawiać? Xenio nie miał pojęcia, jaka była za życia. Czy taka sama jak jej duch, czy może śmierć ją zmieniła? Trudno powiedzieć.
Lecz dał jej do myślenia, że nie wszyscy są jednym głosem i zachowaniem. Są i tacy, którzy współczują jej tego co musiała przejść, przeżyć i zginąć. Być może ona sama stała się dla niego inspiracją, aby szukać odpowiedzi w przyszłości. Aby znaleźć rozwiązania na nie możliwe. Jak jej pomóc?
Olivia udzieliła jej odpowiedzi, z którą Lovegood się od razu zgodził kiwając głową. Martwili się o nią. Przejmowali. Martę znów ogarnęła wrażliwość. Płacz. Jakby pewnie przypomniała sobie to co najgorsze. Czy miała ona kiedykolwiek jakieś dobre wspomnienia?
Duch dziewczyny zawył w płaczu ponownie, znikając za kabiną ubikacji. Plusk wody świadczył o tym, że najpewniej ją naruszyła. Zniknęła w odpływie szamba? Duchy tak potrafią? Niby istoty nienamacalne, ale czy jednak mogą mieć styczność w płynami? Cieczą?
Xenophilius spojrzał na Olivię, która jakby odetchnęła z ulgą. I jeszcze zwróciła mu uwagę. Spuścił głowę w poczuciu winy.
Nie miał pojęcia o istnieniu tej Marty. Dopiero zaczął swój rok szkolny. Ale dzięki temu doświadczeniu, dowiedział się czegoś więcej.
- Czy ona w ogóle miała jakieś dobre wspomnienia?
Zapytał koleżankę, ponownie unosząc na nią swoje ciekawskie spojrzenie.