• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
Czerwiec 1969 // Bad love

Czerwiec 1969 // Bad love
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#12
11.05.2024, 20:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2024, 14:37 przez Millie Moody.)  
Teraz to ona się uśmiechnęła pod nosem, gdy wspomniał o wymazaniu z egzystencji. Krzywo, tylko jednym kącikiem ust i gorzkim sapnięciem. Ona, niedorobiona krew Trelawneyów, pozbawiona trzeciego oka, ale za to z okazjonalnymi halulu i delulu. Idealny materiał na terapeutkę samobójców. Tak jasne zajeb się, po drugiej stronie będziesz mieć jeszcze gorzej kutasie. Z pewnością miałaby świetne statystyki. Nie ważne w którą stronę.
– Bogowie to chuje, nie liczyłabym na ich miłosierdzie, bez względu co mówi ich banda naganiaczy, tych pedofili w koloratkach – sarknęła, tylko na moment odrywając się od fantazjowaniu o wybrzeżu. Jej po głowie chodziły te całe śmieszne mugolskie potwory, co to raz jeden prawie ją rozjechał. Była ciekawa zwłaszcza tych bez dachów, ciekawa, czy mogły pędzić szybciej niż miotły. Może właśnie tak powinni się zajebać? Nie spadając ze skarpy ciałem, ale w metalowej puszce z rękami wysoko zadartymi w górę, wprost do oceanu. Tylko w oceanie nie ma niedźwiedzi. A może są? Tylko takie z łuską zamiast futra?
– Lubię spadać – przyznała nagle w przypływie szczerości – To uczucie, kiedy musisz ocenić kiedy się teleportować i nigdy, nigdy nie wiesz, czy różdżka jednak nie wyślizgnie Ci się z rąk, czy nie pojebie Ci się zaklęcie. Ziemi dotknęłam tylko jak mnie piorun jebnął. Może umarłam wtedy tak na prawdę, od tego czasu nic już nie jest takie samo. – Gdzieś w kieszeni kurtki czekała na nią srebrna papierośnica, na której biedny bryg na wieczność szarpany był morskim szkwałem i rozchodzącym się po nieboskłonie magiczny piorunem. Wtedy chyba pierwszy raz zobaczyła, że Alastor się czegokolwiek boi i tym czymś była strata jej osoby. I nie było nic słodszego i nic boleśniejszego niż ten strach.

Ale teraz nie było tu Alastora, w kieszeni na sercu nie ciążyła jej przeżyta śmierć, pierwsza z trzech, które kiedyś wywróżyła jej starucha na Lamas. Były delikatne pocałunki opuszków, była jakaś taka wrażliwość, którą gardziła przecież, ona Mildred Użalanie Się Jest Dla Słabych A Słabi Giną Moody. Gardziła, ale lepiła się do niej jak rozgrzany czerwcowy asfalt do mugolskich karoc, chcąc więcej i więcej. I gdy już tak na nim leżała, gdy nagle powiedział jej, że jest śliczna tak po prostu, to coś w niej pękło. Złociste oczy zeszkliły się lekko, a czarne brwi powędrowały w zdziwieniu ku górze, jakby nikt nigdy jej tego nie mówił, choć przecież nie była to prawda. Czasem jednak zza zasłony przekonań i wstydu, zza zasłony pozy i potrzeby małej dziewczynki która wszystkiemu i wszystkim musiała udowodnić coś, nie dopuszczając nigdy kogokolwiek, kto mógłby ją wziąć tak głupimi słowami pod hehe włos...
– Tak myślisz..?– Napięła się trochę, tak głupio, w strachu, a potem coś się zadziało coś powiedziała, nie wiedziała kiedy, jak to się stało, że nie leżeli ze sobą tylko on był zły. Zły na nią. Zły bo powiedziała coś nie tak.

– Cyt... – Wtulał się w jej bok łysą głową, którą pieściła przed chwilą, którą w końcu zauważała, w końcu widziała, i przyjmowała z całym tym zepsuciem i zgnilizną, z całą ruiną. Był Wieżą. To pewne. Gdzie był jego piorun? Pewnie na sercu, tak jak ona swój z dumą nosiła na plecach. Poezja robiła wielką krzywdę, ale według Millie była potrzebna. Gdy słów brakło by powiedzieć jak chujowo się czuła. Gdy nie było już tak głośno wywrzeszczanych kurew, gdy zdarte gardło nie przynosiło ulgi. Wtedy cudzymi słowami można było odkryć, że kurwa nie jest się samym w tym odczuciu. Że ktoś cierpiał w podobny, jeśli nie ten sam sposób co Ty.
– Ja też nie mam. Spaliłam wszystko. Miesiąc temu – odpowiedziała cicho choć nie pytał, myśląc o dymie listów z Hogwartu, tych których nigdy nie wysłała, o pamiętnikach, o szkicach, o opowieściach, w których była po prostu kimś innym i miała takie piękne, długie, jasne włosy jak Eden, z którą kiedyś skoczyła z astronomicznej wieży. Pukiel włosów ukradziony jednej nocy, głupia notatka pozostawiona na lodówce, witka ze szkolnej miotły... Tego już nie było. Nie mogło być, a teraz znów czuła w nozdrzach swąd, żrący dym i gorycz własnych łez, które połykała w żalu za tym co zrobiła, jakby zabiła w ten sposób część siebie.

Tym razem palcem szukając symetrii, tu kark, to śmieszne wgłębienie w okolicy kręgów, tu już czaszka z taką wypustką u góry, zabawne, miała ładny kształt i była przyjemna w dotyku. Ciepła. Lepka. Smutna. Żałosna.
– Dotknij mnie – powiedziała nagle, znów ciągnąc go do śmierdzącej nimi pościeli. Złapała go za ręce i pokierowała do swojej głowy. Gdy jej dotykał, łatwiej było nie myśleć o dymie palonego papieru, dymie palonych snów.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Millie Moody (5021), The Edge (5987)




Wiadomości w tym wątku
Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 07.04.2024, 22:07
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 09.04.2024, 10:54
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 11.04.2024, 20:01
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 13.04.2024, 12:23
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 20.04.2024, 13:29
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 25.04.2024, 22:44
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 01.05.2024, 15:34
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 01.05.2024, 21:41
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 03.05.2024, 00:49
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 11.05.2024, 13:55
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 11.05.2024, 19:12
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 11.05.2024, 20:12
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 12.05.2024, 02:00
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 13.05.2024, 15:12
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 13.05.2024, 22:14
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 18.05.2024, 23:16
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 21.05.2024, 01:56
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez Millie Moody - 22.05.2024, 00:33
RE: Czerwiec 1969 // Bad love - przez The Edge - 24.05.2024, 22:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa