12.05.2024, 17:25 ✶
Isaac przyjął umowę, uprzednio oczywiście ją czytając. Podpisał dokumenty, będąc ciekawym działania świec oraz kadzideł. Najbardziej cieszył się z tych, które pachniały w ten sam sposób, co jego ulubione perfumy. Jako adres, podał swoja skrytkę pocztowa, której używał żeby klienci mogli się z nim kontaktować. Wrócił do pełnienia usług jako historyk oraz konsultant. Miał głowę pełną pomysłów i żałował, że doba trwała tylko dwadzieścia cztery godziny.
- Dziekuje panu, panie Mulciber. Ze zniecierpliwieniem czekam na świecie oraz kadzidła. Nie omieszkam również podzielić się swoją opinią na temat produktów. - Powiedział pogodnie, uśmiechając się do Roberta. - Miłego dnia. - Wstał z krzesła i zgarnął swoje rzeczy. Nie miał zamiaru jeszcze stąd wychodzić. Pani która ich obsługiwała, była całkiem ładna. Kiedy więc pożegnał się z Mulciberem, swoje kroki skierował do lady...
- Dziekuje panu, panie Mulciber. Ze zniecierpliwieniem czekam na świecie oraz kadzidła. Nie omieszkam również podzielić się swoją opinią na temat produktów. - Powiedział pogodnie, uśmiechając się do Roberta. - Miłego dnia. - Wstał z krzesła i zgarnął swoje rzeczy. Nie miał zamiaru jeszcze stąd wychodzić. Pani która ich obsługiwała, była całkiem ładna. Kiedy więc pożegnał się z Mulciberem, swoje kroki skierował do lady...
Koniec sesji