15.05.2024, 00:32 ✶
Londyn, 08.08.1972
Thunder,
Ja trochę zdycham. Polowałam wczoraj na błotoryja i nieco mnie przeorał, ale zabiłam chuja, chociaż był wielki jak sam skurwesyn, jebany król błotoryjów.
Polecasz to Windermere? Dziwny zbieg okoliczności, ale wybieram się tam na dniach z moim nowym znajomym, też chcemy trochę odpocząć od Londynu. Zamierzam chlać i leżeć, potrzebuję nieco ogarnąć swoje myśli, bo niedługo zajmę Twój pokój w Lecznicy.
Może nie zdechł, a po prostu zalał się w trupa?
Wiesz, że kupię każdy obraz jaki namalujesz, mam kupę hajsu i nie mam co z nim robić, wcale nie musi mi siąść. Jeśli obraz będzie brzydki, to Ci to powiem. Nie robi na mnie wrażenia to, że prawie umarłaś, takim jak my zdarza się to dosyć często.
Stonks