• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy

[wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#2
15.05.2024, 18:34  ✶  

Panna Yaxley w przeciwieństwie do Perseusa znalazła się tutaj zupełnie przypadkiem. Jak zawsze zresztą, jej życiem przecież rządził przypadek. Nogi niosły ją przed siebie, kiedy nie mogła usiedzieć w swoim mieszkaniu. Nie znosiła go, znaczy bardzo lubiła tę starą kamienicę, która teraz była jej domem, ale nie lubiła tam spędzać czasu. Wydawało jej się, że marnuje swoje życie, kiedy zbyt długo siedzi w zamknięciu. Wtedy po prostu wychodziła, zmierzała nie wiadomo gdzie, w poszukiwania szczęścia, odrobiny rozrywki, czegokolwiek. Tak naprawdę nigdy nie wiedziała, czego szuka. Nie zakładała niczego, po prostu szła przed siebie i liczyła na to, że los sam jej coś zaproponuje. To było całkiem wygodne, bo nie przynosiło rozczarowań, kiedy sobie coś zakładała i nic z tego nie wychodziło czuła zawsze pewnego rodzaju niedosyt.

Jesień była porą roku za którą przepadała. Skończyły się już upały, można było spokojnie wyjść na zewnątrz nie martwiąc się tym, że słońce zbyt długo będzie muskało jasną skórę, która bardzo szybko zaczynała przypominać kolorem ubarwienie młodego prosiaka. Nie znosiła biegać po lasach, w tych skórzanych spodniach na tyłku kiedy tak grzało. Lato oczywiście miało swoje zalety, ale jesień miała ich więcej. To w tym czasie najczęściej zaczynała swoje długie podróże, chociaż póki co, w tym roku nie zadecydowała jeszcze dokąd się wybierze.

Nogi przyniosły ją w okolice pewnego klubu, rzuciła okiem na szyld. Nazwa nic jej nie mówiła, nie potrafiła jej nawet najprawdopodobniej odpowiednio przeczytać, czy wymówić, nie zmieniało to faktu, że to miejsce wzbudziło jej zaciekawienie. Lubiła odwiedzać nowe miejsca, ciekawa tego, jak wyglądają w środku, jaka klientela się w nich obraca, jaki mają alkohol. Tak się złożyło, że przed klubem stał mężczyzna, którego znała, najwyraźniej Nolan pracował tutaj jako ochroniarz, a może selekcjoner? Miejsce wyglądało na luksusowe.

Uśmiechnęła się do starego znajomego, z którym swojego czasu wypiła spore ilości alkoholu. Na szczęście nie miał problemów z pamięcią i bez zawahania wpuścił ją do środka, chociaż ostrzegł, że to miejsce jest inne niż wszystkie które zna. Dobre sobie, chyba nie wiedział z kim ma do czynienia, Yaxley naprawdę w swoim życiu zaliczyła całą masę klubów i innych podobnych lokali.

Bez momentu zawahania weszła do środka. Szybko otaksowała wzrokiem pomieszczenie, na trzeźwo jednak nie zamierzała go oceniać. Od razu skierowała się w stronę baru, gdzie miała zamiar poprosić o gin, uwielbiała jego gorzki smak. Oparła się nonszalancko o ladę i czekała grzecznie na swoją kolej, już miała zacząć zamówienie, kiedy usłyszała swoje imię. Była zajęta przyglądaniem się butelkom mieniącym się w świetle, także nie zauważyła pierwsza tego, kto znajdował się tuż obok niej. - Perseusie. - Zawtórowała mu, nie uważała, że jest cokolwiek dziwnego w tym, że się tutaj znajduje, bo to miejsce wyglądało jak raj dla bogaczy, nie zauważyła jeszcze, że są tutaj głównie mężczyźni, nie zadawała sobie sprawy, że może faktycznie nie do końca tutaj pasuje, w tych swoich skórzanych spodniach i jasnej koszuli, chociaż nie chodziło nawet o te spodnie, tylko to co w nich miała. - Nolan mnie wpuścił, mój znajomy, a co? Nie powinien? - Więc to tak, był to męski klub, nie do końca wiedziała, co to oznacza i czym się różni od tych normalnych, postanowiła więc zapytać o to Blacka, bo wyglądał na doświadczonego. - O co chodzi z tym męskim klubem? - Nachyliła się, żeby zapytać go o to dyskretnie, żeby nikt nie zauważył jej zmieszania.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (3764), Perseus Black (3092)




Wiadomości w tym wątku
[wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 15.05.2024, 17:12
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.05.2024, 18:34
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 16.05.2024, 10:22
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.05.2024, 11:00
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 17.05.2024, 09:32
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.05.2024, 10:46
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 22.05.2024, 01:20
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.05.2024, 10:26
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 22.05.2024, 15:25
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 24.05.2024, 10:41
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 01.06.2024, 15:03
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.06.2024, 13:27
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 02.06.2024, 14:22
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.06.2024, 22:30
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 13.06.2024, 14:06
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.06.2024, 22:27
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Perseus Black - 28.06.2024, 21:22
RE: [wrzesień 1971] wysoka jak brzoza i głupi jak koza | gerry & percy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.07.2024, 23:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa