15.05.2024, 21:07 ✶
Mimo że szli pod rękę, to Isaac zerkał na Gerry z uwagą, żeby miała pewność, że jej słuchał.
- Mhm, słucham. - Przytaknął, poprawiając kapelusz. Nie był zadowolony z tego, że dziewczyna miała problem, ale poczuł ulgę, że chciała mu o tym opowiedzieć. W Hogwarcie spędzali razem dużo czasu i bardzo się przyjaźnili. Chciałby, żeby te czasy wróciły. Na pewno będzie się starał, żeby odbudować dawną relację. Wszystko jednak wskazywało na to, że nie będzie to trudne. Musiał jednak tego nie spierdolić.
- Gerry, pamiętam co się stało z Twoim ojcem, ale to co mówisz... - Zawiesił na chwilę głos, marszcząc lekko brwi. Zaczynał się martwić.- Gerry, jeśli czujesz się mentalnie źle, to lepiej będzie udać się do lekarza. Wiesz, do lecznicy. Mogę znaleźć Ci książki traktujące o... - Nie chcial zabrzmieć źle, ale w latach siedemdziesiątych nie rozmawiało się zbyt często o takich sprawach. Chciał dać przyjaciółce swoje pełne wsparcie i nie zrazić jej nietrafionymi słowami. Był doskonale zaznajomiony z chorobami psychicznymi i różnymi stanami w jakich mogli znaleźć się ludzie. Odwiedzał takich i zaglądał im do głów... - ... traktujące o zaburzeniach. Ale ten temat jest traktowany bardzo po macoszemu. Gerry, masz moje pełne wsparcie, ale lepiej będzie udać się do lekarza.- Pokręcił lekko głową. Kiedy zapytała o swojego brata, jego ciało wyraźnie się spięło. Spojrzał na nią nieco... przestraszony? Zdziwiony, że o nim wspomniała? Wyraźnie nie spodziewał się tego tematu.
- T-tak, no tak, pamiętam. - Zająknął się i spojrzał przed siebie, zwalniając nieco kroku. Cała pogoda ducha jakby z niego wyprawiała.
- Mhm, słucham. - Przytaknął, poprawiając kapelusz. Nie był zadowolony z tego, że dziewczyna miała problem, ale poczuł ulgę, że chciała mu o tym opowiedzieć. W Hogwarcie spędzali razem dużo czasu i bardzo się przyjaźnili. Chciałby, żeby te czasy wróciły. Na pewno będzie się starał, żeby odbudować dawną relację. Wszystko jednak wskazywało na to, że nie będzie to trudne. Musiał jednak tego nie spierdolić.
- Gerry, pamiętam co się stało z Twoim ojcem, ale to co mówisz... - Zawiesił na chwilę głos, marszcząc lekko brwi. Zaczynał się martwić.- Gerry, jeśli czujesz się mentalnie źle, to lepiej będzie udać się do lekarza. Wiesz, do lecznicy. Mogę znaleźć Ci książki traktujące o... - Nie chcial zabrzmieć źle, ale w latach siedemdziesiątych nie rozmawiało się zbyt często o takich sprawach. Chciał dać przyjaciółce swoje pełne wsparcie i nie zrazić jej nietrafionymi słowami. Był doskonale zaznajomiony z chorobami psychicznymi i różnymi stanami w jakich mogli znaleźć się ludzie. Odwiedzał takich i zaglądał im do głów... - ... traktujące o zaburzeniach. Ale ten temat jest traktowany bardzo po macoszemu. Gerry, masz moje pełne wsparcie, ale lepiej będzie udać się do lekarza.- Pokręcił lekko głową. Kiedy zapytała o swojego brata, jego ciało wyraźnie się spięło. Spojrzał na nią nieco... przestraszony? Zdziwiony, że o nim wspomniała? Wyraźnie nie spodziewał się tego tematu.
- T-tak, no tak, pamiętam. - Zająknął się i spojrzał przed siebie, zwalniając nieco kroku. Cała pogoda ducha jakby z niego wyprawiała.