16.05.2024, 14:30 ✶
Charlie nie wiedział, czy tak trzęsą się jego kolana, czy może sam pomost. Drgania przechodziły przez całe jego ciało i był bardzo, bardzo bliski płaczu paniki. Zamknął oczy i chciał zmusić się do postąpienia kilku kroków do tyłu, ale nie było to łatwe. Nie wtedy, gdy stopy przyległy do desek molo.
Przeklęta woda. Przeklęte mola, pomosty i same mosty. Charles przyrzekł sobie, że jeśli wyjdzie z tego cało, to już nigdy, przenigdy nie wejdzie na nic, co jest nad wodą! Poruszanie się po Londynie z unikaniem mostów będzie bardziej niż trudne, ale na razie wolał nie zastanawiać się nad metodologią. Ważny był skutek: bezpieczeństwo od wody!
Nawet, jeśli ta nie była tak głęboka, jak głosił miły, kobiecy głos.
Charlie odważył się uchylić powieki i zobaczył ładną twarz młodej dziewczyny. Nuciła coś? Wydawała się zadowolona.
- Możesz się śmiać, ale pomóż mi zejść. - Poprosił, czując naturalny pociąg do osóbki. Była naprawdę, naprawdę ładna i Charlie zwrócił się do niej odważniej. Woda nagle była nieco mniej straszna. - Proszę.
Przeklęta woda. Przeklęte mola, pomosty i same mosty. Charles przyrzekł sobie, że jeśli wyjdzie z tego cało, to już nigdy, przenigdy nie wejdzie na nic, co jest nad wodą! Poruszanie się po Londynie z unikaniem mostów będzie bardziej niż trudne, ale na razie wolał nie zastanawiać się nad metodologią. Ważny był skutek: bezpieczeństwo od wody!
Nawet, jeśli ta nie była tak głęboka, jak głosił miły, kobiecy głos.
Charlie odważył się uchylić powieki i zobaczył ładną twarz młodej dziewczyny. Nuciła coś? Wydawała się zadowolona.
- Możesz się śmiać, ale pomóż mi zejść. - Poprosił, czując naturalny pociąg do osóbki. Była naprawdę, naprawdę ładna i Charlie zwrócił się do niej odważniej. Woda nagle była nieco mniej straszna. - Proszę.