• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam

[14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#27
17.05.2024, 18:39  ✶  

Nie docierało do niej, że w ledwie kilka dni udało im się nadrobić tyle lat. Jakby wcale nie przestali być w swoich życiach, jakby upływ czasu nic nie zmienił. Nie spodziewała się, że to w ogóle możliwe. Wszystko jednak wydawało się mówić, że dokładnie tak było. Ich gesty, ciała pragnące swej bliskości, myśli... Nie mogła przecież uwolnić się z myśli o nim od lat. Może tak miało być, może musieli siebie stracić gdzieś w przeszłości, aby móc docenić swoją obecność? Czy to mogło być takie proste? Nie miała pojęcia, ale chciałaby, żeby takie było.

Nie zastanawiała się specjalnie nad tym, co będzie dalej, to nie było istotne, w końcu potrafili wreszcie się zadeklarować, to nie powinni mieć problemu z tym, aby jakoś znaleźć dla siebie miejsca w swoich życiach. Jakoś sobie to wszystko ułożą, tego była pewna, bo skoro obie strony wyraziły chęć na to, by stworzyć coś razem, to nic nie mogło im w tym przeszkodzić.


Ostatnie skradzione pocałunki, chociaż czy na pewno ostatnie? Miała go mieć teraz na wyciągnięcie ręki, to co jeszcze niedawno wydawało się być jedynie odległym marzeniem, teraz znajdowało się tuż obok. Już jej nie ucieknie, musiała się przyzwyczaić do jego obecności. Nie wiedziała, czy będzie potrafiła zapanować nad tym drżeniem serca, ściskiem w żołądku, które pojawiało się zawsze, kiedy był obok, czy takie silne emocje miały nią targać już przez całe życie. Może właśnie tym była miłość? Najchętniej nie pozwoliłaby mu się wypuścić z ramion, ale nie mogli tak trwać wiecznie złączeni w jedno ciało. Musieli wrócić do rzeczywistości, chociaż ciągle czuła, że jawa i sen zatarły się dzisiaj, w tej kuchni.

Czuła spokój, dziwny spokój, którego brakowało w jej życiu, jakby wreszcie znalazła ostatni, brakujący element.  Nie odrywała wzroku od Samuela, kiedy naciągał na siebie w pośpiechu zrzucone spodnie. Sama w końcu odsunęła się od stołu, który teraz będzie jej się kojarzył tylko z nim.

- Nie przejmuj się tym. Niczym się nie przejmuj. - W końcu wystarczy szybkie chłoszczyć, a wszystko będzie wyglądało jak dawniej, jakby nic się nie stało, jakby ten kubek nie stał się zupełnie przypadkową ofiarą chwilowego uniesienia.

Czuła na sobie jego zapach, wiedziała, że szybko się go nie pozbędzie, tak naprawdę nie chciała, żeby zniknął, mogłaby nim przesiąknąć na dobre. Nie do końca wiedziała, co powinni teraz zrobić, wszystko ułożyli sobie dosyć szybko, czy zamierzał teraz zostawić ją tutaj samą i zniknąć? Wolałaby, żeby tego nie robił, nie chciała jeszcze tracić go z oczu, najchętniej w ogóle by się z nim nie rozstawała, chociaż wiedziała, że nie jest to możliwe.

Kiedy Samuel znalazł się przy umywalce sięgnęła po swoją różdżkę, żeby zająć czymś ręce i jednym zręcznym ruchem pozbyła się tego nieszczęsnego śladu z podłogi, dowodu zbrodni, którą chwilę wcześniej tutaj popełnili. Teraz już nikt im niczego nie udowodni, chociaż pewnie ktoś wprawiony byłby w stanie dostrzec aurę, jaka panowała w tym miejscu.

Wpatrywała się w niego, kiedy zaczął mówić. Bała się, że może pojawiły się w nim jakieś wątpliwości, że czar prysnął i jednak nie tego chciał. Jakoś tak łatwo zawsze przychodziło jej zakładanie tego najgorszego, jakby zawsze była skazana na niepowodzenie. Obserwowała go uważnie swoimi zielonymi oczami, ciekawa, co chciał powiedzieć.

Nie chciała mu przerywać, chociaż miała ochotę, bo po raz kolejny wspominał o tym, że nie ma jej nic do zaoferowania, ile razy miała mu tłumaczyć, że jest zupełnie inaczej? Ile razy miała to powiedzieć, aby wreszcie jej uwierzył?

Wtedy podszedł bliżej, ujął ją za dłoń. Nie do końca zdawała sobie sprawę, co się dzieje, przez to nieco się denerwowała. Nie znosiła niepewności. Nie odrywała od niego wzroku nawet na sekundę, żeby niczego nie przegapić.

W końcu zaplótł jej na palcu nić, nie spodziewała się jednak tego, co stało się później. Serce zabiło jej szybciej, miała zostać jego żoną? Tak, było to jednym z jej marzeń, tych, które miały się nigdy nie spełnić. Zyskałaby pewność, że już nigdy nie zniknie z jej życia, tyle, że rozsądek nasuwał jej myśli, że to zbyt szybko, że przecież tak dawno się nie  widzieli, że ledwie kilka dni temu ponownie zagościli w swoich życiach. Jej oczy były szeroko otwarte ze zdziwienia, bo tego nie przewidziała, zupełnie nie spodziewała się takiego pytania. Kto by się spodziewał, że drugi raz w tym tygodniu ktoś jej się oświadczy? Na pewno nie panna Figg, bo takie rzeczy nie działy się raczej w jej życiu. W przeciwieństwie do poprzednich oświadczyn, tutaj była pewna, że naprawdę kocha Samuela, może był to moment, w którym powinna przestać się zastanawiać, tylko dać ponieść się emocjom? Skoro go kochała, to co stało na przeszkodzie, żeby za niego wyszła? Nic. Tylko, czy nie wypadałoby, żeby najpierw podzieliła się z nim tajemnicą, którą skrywała przez te lata? Kto wie, czy wtedy nie zacznie o niej myśleć inaczej, bo przecież zataiła przed nim prawdę, nie wspomniała o tym, że Mabel jest jego córką. Gdyby miała trochę więcej czasu... ale nie miała. - Sam... - Zaczęła drżącym głosem. - Ja, tak, tak zostanę twoją żoną, jeśli tego właśnie chcesz. - Dodała jeszcze, nie chciała go odrzucić, kochała go przecież i nawet jeśli wydawało jej się to w tej chwili irracjonalne, to postanowiła się zgodzić. - Tylko nigdy więcej nie mów mi, że nie masz mi wiele do zaoferowania. - Musiała to podkreślić, musiał znać swoją wartość. Później zadarła głowę do góry, żeby móc spojrzeć w jego błękitne oczy, wpatrywała się w nie dłuższą chwilę, aż wreszcie go pocałowała.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nora Figg (6366), Samuel McGonagall (5942)




Wiadomości w tym wątku
[14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 23.04.2024, 09:56
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 24.04.2024, 14:34
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 24.04.2024, 22:47
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 25.04.2024, 10:32
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 25.04.2024, 12:00
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 25.04.2024, 14:46
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 25.04.2024, 21:19
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 27.04.2024, 09:53
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 27.04.2024, 11:38
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 27.04.2024, 13:56
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 27.04.2024, 21:59
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 28.04.2024, 21:00
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 29.04.2024, 09:27
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 29.04.2024, 18:28
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 29.04.2024, 21:53
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 30.04.2024, 21:50
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 02.05.2024, 00:08
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 04.05.2024, 16:55
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 05.05.2024, 21:59
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 08.05.2024, 09:32
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 08.05.2024, 23:24
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 12.05.2024, 11:42
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 12.05.2024, 21:03
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 15.05.2024, 12:10
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 15.05.2024, 20:08
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 17.05.2024, 10:56
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Nora Figg - 17.05.2024, 18:39
RE: [14.08.1972] I wonder how you hear me with your ears | Nora & Sam - przez Samuel McGonagall - 20.05.2024, 11:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa