Yvone nie ukrywała zadowolenia z udanego żartu. Tym bardziej, że sam Wybierający ją pochwalił.
— Mam nadzieję, że Kandydatka numer trzy nie spocznie na laurach, bo przed nami długa droga — powiedziała, po czym zwróciła się do widowni z kolejnym żartem. — Jakie ryby łowi numerolog? ...Sumy! Sprawdźmy teraz, co kryją sumy dat urodzenia naszych Kandydatek. Wnikliwe opisy numerologiczne przygotował sam Vakel Dołohow!
Rozległy się grzeczne oklaski na wspomnienie znanego numerologa. Następnie tajemniczy głos odczytał na głos opisy każdej z kandydatek.
— Kandydatka numer jeden to numerologiczna piątka. Jest wolnym duchem kochającym przygody, lecz jednocześnie jest osobą solidną. Z łatwością chłonie wiedzę z różnych dziedzin. Jest komunikatywna, z poczuciem humoru i niesamowicie kreatywna. Nie zanudź jej, a wasze życie będzie pełne kolorowych barw!
— Kandydatka numer dwa to... jedynka. Również pełna energii, skierowanej przede wszystkim do ludzi. Bardzo ambitna i wierząca w swoje zdolności. Z przebojowością dąży do celu, nie odmawiając pomocy i dobrej rady. Razem zajdziecie bardzo daleko, o ile oszczędzisz jej słów krytyki, bo tego nie znosi.
— Kandydatka numer trzy jest liczbą mistrzowską - jedenastką. Cechuje ją wyjątkowy intelekt i błyskotliwość. Pomimo silnej osobowości jest łagodna i życzliwa. Ma wielkie pokłady empatii, dostrzega więcej, niż inni. Dodaj jej trochę pewności siebie, a połączy was coś naprawdę wyjątkowego.
Głos zamilkł, rozległy się brawa.
— Ciężki wybór, prawda? — Zagadała Yvone. — Matthew, powiedz nam... wierzysz w ogóle w numerologię, hm?