• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
[25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej

[25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej
Łamacz Klątw i Naukowiec
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Najbardziej cywilizowany z rodu Flintów. Mierzy 176 cm wzrostu, niebiesko-zielone oczy, pokazuje się zawsze gładko ogolony. Nie podnosi głosu, mówi spokojnie i ma problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego.

Castiel Flint
#7
23.12.2022, 23:34  ✶  
Nie pozostało mu nic innego jak się śmiać pod nosem z jego słów. Rozmowa z Fergusem była zawsze taka urozmaicona niektórymi wstawkami i odzywkami. Zaczął rozpoznawać momenty kiedy Olivander mówił coś, czego nie chciał. Był przekonany, że jeśli spędzą ze sobą trochę czasu to nauczy się z nim obchodzić.
- Pływam dwa bądź trzy razy w tygodniu ale w głównej mierze na basenie, nie łódkami.- wzruszył ramionami bo było to dla niego oczywiste i mógłby iść na basen choćby zaraz. Wiedział jednak, że ostatnio przesadził i nie zamierzał już podtapiać Fergusa. Nie w ten bestialski sposób.
Nie rozumiał tej części o kocie. Słuchał zatem, patrząc na jego usta i nie przyswajał żadnej treści z tego, co opowiadał. Nie potrafił sobie wyobrazić opieki nad czymś innym niż samowystarczalna sowa. Nie umiał się troszczyć o zwierzęta; ledwo o ludzi potrafił i to było cenne doświadczenie.
- Mam w domu wiele ciekawych, cennych przedmiotów i dlatego to nie miejsce dla kota. Nie umiem wychowywać ani zwierząt ani roślin. - wyjaśnił uprzejmie dlaczego nie będzie brał na barki żadnego zwierzaka. Nie chciał nawet myśleć co będzie kiedy jego sowa zdechnie ze starości. Tak bardzo byli już do siebie przyzwyczajeni, że zmiana byłaby dla niego traumatyczna. Otrząsnął się z tych myśli bo nie były one ani trochę ważne. Stał obok niego Fergus, niemal dotykali się ramionami kiedy szli leniwym krokiem do sklepu Madame Malkin. To było ważne.
Wypił po drodze kawę, już na kilka większych łyków. Wyciągnąwszy różdżkę zdematerializował papierowe tworzywo w sobie znaną nicość. Lubił zaklęcie znikające bo nie musiał później martwić się bałaganem.
Później już drzwi sklepu zamknęły się za ich plecami, a Fergus został powierzony s ręce doświadczonej profesjonalistki. Aby nie przeszkadzać siedział sobie na krzesełku, ze stopą opartą na kolanie. Uśmiechnął się niewinnie wobec tych obietnic zemsty i tylko odprowadził go wzrokiem, nie wierząc w jego złowróżenie. Przynajmniej nie buntował się, co było mu bardzo na rękę. Obserwował sobie ich, choć w głównej mierze otaksował spojrzeniem sylwetkę Olivandera. Co za dziwne ubrania na sobie nosił. Nie mógł się nadziwić.
- Ociągasz się z realizacjami gróźb.- uśmiechał się już złośliwie, patrząc jak zamówienie jest zapisywane i datowane na odbiór za trzy dni. Podpisał tam gdzie trzeba i mogli za chwilę wychodzić… prosto na tę ulewę. Czy aby przypadkiem pogoda się nie pomyliła z tym deszczem? Miało być ciepło a obecnie jedynym źródłem ciepła był Fergus.
- Hmm…- doznał szoku, że już zrealizowali to, co zaplanował. Mają się rozstać? Już? Nie porozmawiali jakoś długo a nie wiedział czy taki rozgoryczony będzie miał ochotę iść czegoś się napić. Na całe szczęście zanim miał podjąć decyzję to Fergus zwięźle zakomunikował polecenie przemieszczenia się. Zmarszczył brwi i ruszył za nim, a deszcz wpadł od razu na jego włosy, kołnierz, osiadając też na brwiach i rzęsach. O Merlinie, jak zimno! Z opóźnieniem założył kaptur i niemal przebiegł za Fergusem… przed jego sklepik. Nic nie mówił, czując bijącą od niego złość. Naprawdę przesadził z odkupieniem kurtki? Przecież to tylko i wyłącznie czysta uprzejmość i uczciwość. Wszedł do sklepu i znieruchomiał bowiem był tutaj drugi raz w życiu. Minęło tyle lat odkąd przyszedł po swoją różdżkę - tą, którą ma w dłoni. Skrzypiący gumolit, zapchane szafki, półmrok, ciasnota i jakaś wyniosła cisza. Omiótł wzrokiem wnętrze i ruszył odruchowo za potomkiem sławetnych Olivanderów, znajdując się po chwili w jeszcze ciaśniejszym pomieszczeniu. Zdjął z siebie wilgotny płaszcz i zamarł kiedy Fergus użył tego poważnego tonu. Och, będą o tym rozmawiać. Czemu odnosił wrażenie, że nie będzie to ani trochę przyjemne? Zacisnął mocniej szczękę ale pokiwał powoli głowę. Zawiesił płaszcz na oparciu krzesła, na którym po chwili położył obie zimne dłonie. Stał za tym małym meblem bo on pełnił rolę przeszkody podejścia do Fergusa.
- Owszem, możesz kupić sobie dziesięć takich kurtek ale ta skórzana będzie ode mnie. - z łatwością odbił jego pretensję. Nabrał ostrożności, innego tonu głosu, jakby znów znalazł się nad jakimś skomplikowanie zaplątanym magicznie przedmiotem. Fałszywy ruch oznacza kłopoty. Ta postawa też nie była zachęcająca. Nagle Fergus zaczął emanować złością do czego Flint nie był przyzwyczajony. Źle było mu pod jego natarczywym spojrzeniem, nie wytrzymywał go zbyt długo. Przeniósł wzrok na płonącą lampkę oliwną, która sprawiła, że to pomieszczenie stawało się oderwane od rzeczywistości. W tle szum spadającej wody… tym razem to nie koiło zimnego zdenerwowania. Drgnął, słysząc szczery wywód chłopaka. Jego irytacja na niego przeszła i to w dosadnym natężeniu.
- A to musi być jakiś ukryty powód?- zapytał za pomocą ostatnich spokojnych nut w głosie. Zaczynał się na niego denerwować.
- Zapomnieć? Czy ty siebie słyszysz? Naprawdę sądzisz, że można sobie ot tak łatwo zapomnieć o tym, co się działo?- popatrzył na niego z niedowierzaniem. Uważał, że Castiel tego chce? Nie zdawał sobie sprawy, jak często gościło to wspomnienie w jego głowie, jak było nocami analizowane aż prawie się skręcał z pożądania? Och, nie mógł wiedzieć bo mogło to być jednostronne. Fergus nie byłby pierwszą osobą, która spojrzałaby na niego jak na wariata.
- Dwa bite tygodnie mnie unikałeś. Dlatego zmusiłem cię dzisiaj do spotkania żeby zobaczyć czy mnie nienawidzisz skoro nie chcesz się nawet zjawić w moim pobliżu. Wierz mi, łatwo mnie znaleźć. - nie mówił przyjemnym dla ucha tonem, przesiąkał irytacją. Zaciskał palce na drewnianym krześle, na którym nie zamierzał siadać. Wtem zobaczył jak jego ręce się trzęsą. To go zmroziło.
- Więc to tak.- wyprostował się i zdystansował w mimice. Bolało, ale zmusił się.
- Możesz na mnie krzyczeć jeśli chcesz. Możesz mnie obwiniać. Możesz nawet jasno dać mi do zrozumienia, że mam się stąd wynieść. Nie martw się, nie zamierzam nikomu o tym rozpowiadać. Nie tylko ty masz coś do stracenia. - wywnioskował z jego postawy objawy złości i nienawiści za to, że się spotkali. Wydawało mu się, że Fergus spotkał się z nim tylko i wyłącznie ze strachu, że nieobecność skłoni Castiela do wypalania światu, że krnąbrny Olivander interesuje się mężczyznami. Całkowicie zapomniał o wcześniejszych dialogach i symptomach, za jednak niekoniecznie tak się do tego odnosi. Panikował więc obrał najgorszy scenariusz przez który zaczął się bronić.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (7497), Fergus Ollivander (8779)




Wiadomości w tym wątku
[25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 21.12.2022, 19:37
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 22.12.2022, 18:03
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 22.12.2022, 18:29
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 22.12.2022, 20:17
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 23.12.2022, 00:11
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 23.12.2022, 15:41
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 23.12.2022, 23:34
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 25.12.2022, 00:06
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 25.12.2022, 09:14
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 26.12.2022, 00:04
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 26.12.2022, 08:38
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 26.12.2022, 15:06
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 26.12.2022, 18:08
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 26.12.2022, 20:47
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 27.12.2022, 00:40
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 27.12.2022, 21:55
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 28.12.2022, 09:01
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 28.12.2022, 19:30
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 28.12.2022, 22:43
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 29.12.2022, 18:39
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 29.12.2022, 22:11
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 30.12.2022, 19:37
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 31.12.2022, 10:09
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 01.01.2023, 22:26
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Castiel Flint - 03.01.2023, 07:39
RE: [25 kwietnia '72] Castiel & Fergus, sklepiki przy Pokątnej - przez Fergus Ollivander - 03.01.2023, 18:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa