• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria

[30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#5
19.05.2024, 20:09  ✶  

Może niektórym faktycznie kojarzyła się z ogniem, ale sama siebie określała ziemią – Dolohov w swoim osądzie się więc nie pomylił. Ziemia: stateczna, spokojna, życiodajna. Donikąd się nie spiesząca, ale odnajdująca swoją drogę, mocno i głęboko wpuszczająca korzenie roślin, które utrzymywała. Victoria kochała kwiaty, otaczała się nimi najpierw w domu rodzinnym, gdzie zajmowała się ogrodem zamiast ogrodnika – nie dlatego, że nie było ich na to stać, przez jakiś czas dla nich pracował, zwłaszcza gdy Lestrange chodziła jeszcze do szkoły, ale później to ona przejęła opiekę nad domowym ogrodem, twierdząc, że zrobi to lepiej. Tak samo w swoim mieszkaniu na Pokątnej, gdzie się w końcu przeniosła, po miesiącach trzymania go „a na wszelki wypadek” (cóż, kto bogatemu zabroni…), również otaczała się roślinami – we wszystkich pomieszczeniach stały przeróżne donice z kwiatami, przez co wytwarzały swój specyficzny klimat w całej kamienicy. Tak, była ziemią dla wszystkich, którzy znali ją odrobinkę lepiej. Ale ogień też tam był, krył się w jej żyłach, w jej sercu, w spojrzeniu… Ostatnio częściej, niż kiedykolwiek, gdy pozwalała sobie na te wszystkie negatywne emocje. Czaił się i czekał na moment, aż Victoria straci cierpliwość, którą niosła do tego świata. Aż ta stateczna, twarda ziemia w końcu skruszeje pod jego naporem, aż te wszystkie rośliny strawi szaleńczy ogień. Póki co jednak jeszcze wygrywała ta ziemia. Nic jednak dziwnego, że pod tym względem dla Vasilija ona i Annaleigh wydawały się być podobne – bo abstrahując od ewidentnej różnicy w urodzie, ich zainteresowania przynajmniej częściowo się pokrywały: i była to miłość do eliksirów, o której Vakel z pewnością wiedział, skoro jak szaleniec kochał swoją żonę. Że na spędach rodzinnych Ann i dużo młodsza Victoria nieraz siedziały gdzieś w kącie i dywagowały na temat różnych składników używanych do tworzenia przeróżnych mikstur, ich właściwości, ilości i tak dalej. Zapewne wiedział lub tylko się domyślał, że Victoria czasami korzystała z usług Annaleigh w jej prywatnej praktyce medycznej. Dogadywały się – nic więc dziwnego, że nienawidził jej już od wstępu, chociaż poza tym szły zupełnie innymi drogami i były kompletnie inne z charakteru. Tak, gdzie Annaleigh poiła Dolohova cholernie silną amortencją, tam Victoria nie zamierzała do niczego zmuszać mężczyzny, którego pokochała.

– Na pewno coś trzymają w tajemnicy i tylko udają niewiniątka. Niedawno jeden z nich biegał bez spodni po korytarzu na naszym piętrze Ministerstwa. Co prawda na szczęście nie musiałam tego oglądać, ale moje zaufane źródło było nad wyraz wzburzone – odłożyła filiżankę herbaty na spodek z cichym stuknięciem, po czym talerzyk odstawiła na stolik i splotła ze sobą palce dłoni, kładąc je luźno na swoje podbrzusze. – Myślę, że wielu rzeczy nie mogą też nawet ogłosić, bo zamknięto by ich w więzieniu – uśmiechnęła się jak taki mały chochlik i zamrugała powoli. Nie próbowała oczarować Vakela, ani trochę. Zwyczajnie bawiła ją ta sytuacja – z początku ją denerwowała, wkurwiała, bolała, a teraz pozostał już tylko żart. Żart, bo nie wątpiła, że w Departamencie Tajemnic pracowały jednostki, które parały się nekromancją. Dałaby sobie paznokcia za to uciąć, że niektórzy prowadzili tam bardzo nielegalne badania i zasłaniali się „bezpieczeństwem obywateli”, kiedy tak naprawdę to bali się o własne dupska, gdyby się wydało do szerszej publiczności, że robili coś wbrew prawu. I przy tym nie wątpiła, że więcej osób miało podobne teorie spiskowe, co ona. – Mój umysł to moja twierdza, Vasilij – odparła spokojnie i nie, nie pozwoliłaby się zahipnotyzować. – Poza tym, o ile faktycznie by to zadziałało, że myślałabym, że jest inaczej, to nie zmieniłoby to niestety stanu faktycznego. A próbowałam różnych rzeczy, żeby się ogrzać, spanie pod kilkunastoma kołdrami, gorącą wodę, eliksiry rozgrzewające, heh… Nawet zionął we mnie smok, wiesz? Spalił moje ubrania i to by było tyle, ciągle zimno. Ale można do tego przywyknąć, po czasie człowiek się nawet przestaje trząść – tylko dla otoczenia było to bardzo nieprzyjemne, prawie jak obcowanie z trupem. Żywym trupem, któremu nawet biło serce i który wcale nie miał chętki na cudzą krew. – Dałam się obejrzeć tym milczkom z Departamentu Tajemnic i nic. Szukałam w różnych książkach, nie ma nic, a przynajmniej nie po angielsku. Poszłam do Kowenu, rozmawiałam z kapłanką, ona twierdzi, że to robota dla nekromanty, a nie spirytysty, ale spirytysta też mnie oglądał – pokiwała głową na boki w zamyśleniu, ani myśląc przyznawać się, że ten spirytysta to blondasek Prewettów, z którym Vakel widział ją przed kilkoma dniami podczas pojedynku Louvaina z tym drugim nadętym. – Lekarze oczywiście rozkładają ręce i tak się to kręci. Trochę kończą mi się opcje, a jeśli wierzyć specjaliście zza granicy, to czas też może mi się kończyć – uśmiechnęła się do mężczyzny spokojnie, uprzejmie. Ale gdzieś w tle tego wszystkiego pobrzmiewał też ledwie dostrzegalny smutek.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Vakel Dolohov (4087), Victoria Lestrange (5269)




Wiadomości w tym wątku
[30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.03.2024, 23:18
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Vakel Dolohov - 07.04.2024, 20:08
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 16.04.2024, 22:53
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Vakel Dolohov - 07.05.2024, 17:26
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 19.05.2024, 20:09
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Vakel Dolohov - 23.06.2024, 21:56
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.06.2024, 11:59
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Vakel Dolohov - 30.06.2024, 14:33
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.07.2024, 23:41
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Vakel Dolohov - 07.07.2024, 22:44
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 16.07.2024, 23:17
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Vakel Dolohov - 10.08.2024, 19:08
RE: [30.07.1972] Feather | Vakel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 14.08.2024, 13:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa