19.05.2024, 20:20 ✶
Gadam pod stołem z Erikiem, odpowiadam Isaacowi i Morpheusowi, próbuję transmitować sukienkę Thomasa tak by ograniczała mu ruchy.
Uśmiechnął się rozbawiony w stronę Erika.
– Szkoda tylko, że do tego czasu pewnie cały bufet zostanie zniszczony, lub co gorsza zakrwawiony – powiedział z udawaną powagą, jednocześnie mając nadzieję, że zaraz ci siewcy chaosu naprawde nie zaczną krwawić przez własną głupotę. – A jednak lepiej będzie ich wszystkich opłakiwać przy dobrym jedzeniu.
Nie wspomniał już, że zanim ta cała wojna się zaczęła, miał właśnie iść po drugi kawałek tortu i chyba teraz odczuwał z tego powodu pewne rozdrażnienie.
Wywrócił oczami na komentarz Isaaca.
– Bagshot masz ciasto rozwalone na całych plecach– Nie miał. Po prostu chciał go złośliwe wkręcić. Zresztą pewnie zaraz i tak będzie cały w torcie.
Najwyraźniej jednak nie tylko Isaac nie chciał pozwolić im na spokojne udawanie Szwajcarii.
– Panie Longbottom, nie wiem jak pan, ale mi się udało w końcu wywalczyć urlop w pracy. I nie zamierzał umrzeć jego pierwszego dnia tylko po to by mieć napisane na nagrobku Wziął wolne, zginął od tortu i flamingów.
Zerknął na Thomasa. No i kolejny. Czy był na tyle złośliwy i małostkowy, aby teraz przetransmutować mu jakoś głupio tę sukienkę. Na przykład mu ją zwężyć tak, by ciężej mu było biegać? Nie. Nie był.
No dobrze. Może wyjątkowo był. Dzisiaj mógł.
– Nie oceniaj – mruknął do Erika, wyciągnął różdżkę i rzucił zaklęcie.
Próbuje zwężyć sukienkę Thomasa, tak by ograniczała mu ruchy.
Uśmiechnął się rozbawiony w stronę Erika.
– Szkoda tylko, że do tego czasu pewnie cały bufet zostanie zniszczony, lub co gorsza zakrwawiony – powiedział z udawaną powagą, jednocześnie mając nadzieję, że zaraz ci siewcy chaosu naprawde nie zaczną krwawić przez własną głupotę. – A jednak lepiej będzie ich wszystkich opłakiwać przy dobrym jedzeniu.
Nie wspomniał już, że zanim ta cała wojna się zaczęła, miał właśnie iść po drugi kawałek tortu i chyba teraz odczuwał z tego powodu pewne rozdrażnienie.
Wywrócił oczami na komentarz Isaaca.
– Bagshot masz ciasto rozwalone na całych plecach– Nie miał. Po prostu chciał go złośliwe wkręcić. Zresztą pewnie zaraz i tak będzie cały w torcie.
Najwyraźniej jednak nie tylko Isaac nie chciał pozwolić im na spokojne udawanie Szwajcarii.
– Panie Longbottom, nie wiem jak pan, ale mi się udało w końcu wywalczyć urlop w pracy. I nie zamierzał umrzeć jego pierwszego dnia tylko po to by mieć napisane na nagrobku Wziął wolne, zginął od tortu i flamingów.
Zerknął na Thomasa. No i kolejny. Czy był na tyle złośliwy i małostkowy, aby teraz przetransmutować mu jakoś głupio tę sukienkę. Na przykład mu ją zwężyć tak, by ciężej mu było biegać? Nie. Nie był.
No dobrze. Może wyjątkowo był. Dzisiaj mógł.
– Nie oceniaj – mruknął do Erika, wyciągnął różdżkę i rzucił zaklęcie.
Próbuje zwężyć sukienkę Thomasa, tak by ograniczała mu ruchy.
Rzut N 1d100 - 75
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 38
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Spoiler