19.05.2024, 23:50 ✶
Stanley,
Widziałam tylko dzień później, jak szukałam ludzi w lesie, mój znajomy odesłał mnie do domu, jak zaczęła się faktyczna impreza i nie mogłam wrócić. Wszystko to wina tego cymbała - Voldemorta.
Nie wiem, czy maczane faje to jego największy problem, moja znajoma sugerowała, że może ćpać coś innego.
Martwię się, że niedługo skończy w Azkabanie.
Kurwa, nie bierz więcej od niego niczego, bo chuj wie, co wymyśli. Czarne zęby to może być Twój najmniejszy problem, czy powinnam Ci oddać jakieś galeony za wizytę u stomatologa? Wolałabym, żeby między nami nadal było w porządku, nie chcę się kłócić przez tego idiotę.
Dobrze, że te zęby Ci nie wypadły, na szczęście nie jest taki bystry, jak ja, bo to byłoby na pewno bardziej efektowne.
PS. Jak coś wiesz, że jestem dobra z przyrki, jakbyś chciał się jeszcze nauczyć czegoś o zwierzątkach to zapraszam
Pozdrawiam,
Ger