• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[18.07 | Jonathan & Anthony] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy

[18.07 | Jonathan & Anthony] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#7
20.05.2024, 08:34  ✶  
Nikły uśmiech pojawił się wraz z pytaniem, w którym zaszyta była groźba. Jonathan, choć nigdy by o sobie tak nie powiedział, potrafił być obrzydliwie złośliwy. Potrafił wejść komuś za skórę i gnębić go tak długo, aż oponent nie padnie z wycieńczenia. I najpiękniejsze w tym królu pik o złocistym języku było to, że robił to absolutnie nieświadomie. On, kryształowy, walczący z niesprawiedliwością, miał o sobie bardzo wysokie mniemanie, ale jego język sypał złośliwościami, sypał niewidocznymi zarazkami, które opanowywały dusze oponentów, oblegały jak wstrętne pasożyty wżerające się w poczucie własnej wartości i woli walki. Selwyn dostał koronę, żeby zwyciężać, trudno było oprzeć się ciskanym przez niego urokom. Trudno było mu cokolwiek zarzucić, gdy uśmiechał się szeroko, ktoś mógłby powiedzieć anielsko, do tych wszystkich wypowiadanych przez niego niejednokrotnie bredni.

– To bezcelowe. Moje serce krwawi z mojej własnej winy. – Czyż nie było to ironią, że tak bardzo śmiał się z Desdemony, która zarówno w sztuce Szekspira, jak i później w librettcie opery Verdiego opartej na niej, uduszona zabita, miała jeszcze tyle pary w piersi, żeby powiedzieć "nie, nie, to nie mój mąż, to ja sama się udusiłam"? Shafiq biorący na siebie całą odpowiedzialność miał w tym trochę racji, ale tylko trochę, teraz jednak nie był tego świadomy, wyrzucając sobie każdy zły ruch, który zrobił w tej partii szachów trwającej już kilka lat.

– Zawsze wiedziałem, że kiedy spotkamy się znowu, bez blichtru przyjęć i tombaku posyłanych sobie uśmiechów przez głowy ludzi... wiedziałem, że wtedy to wszystko co nosiłem ze sobą, co trzymałem, o co dbałem by na to nie patrzeć, że to wszystko pęknie. Czekałem tego momentu i bałem się go wiesz...? I w końcu... W końcu gdy się spotkaliśmy okazało się, że jestem po prostu kimś, kogo kiedyś znał. Nikim drogim. Nikim wartym uwagi – umilkł, czując, że gardło odmawia mu posłuszeństwa. Czy powiedziałby to komukolwiek innemu? Pewnie nie. Charlie na tym etapie już dawno wywlekłaby go za chachły, wrzuciła pod prysznic i kazała przestać się mazgaić. A Morpheus... Morpheus wiedziałby od razu o kogo chodzi i zrobiłby coś, albo zrobiłby nic przez konflikt interesów, Shafiq nie mógł zdecydować co byłoby gorsze, ale też nie chciał stawiać Longbottoma w takiej sytuacji. Tymczasem Jonathan, pieprzony gryfon, lojalny do bólu, od lat gdzieś obok, z językiem ostrym jak brzytwa, wymierzonym nigdy w swojego przełożonego. Nigdy w swojego przyjaciela.

– Nie mogę się podnieść po tym. Jeszcze... jeszcze urodziny wiesz, było źle. Mój ojciec... – zacisnął zęby, tym razem z pustej wściekłości. To nie powinno być tak, że kilka słów napisanych na pergaminie powinno pozostawiać taki ślad. Był już ponad to. Porzucił ambasadę, uniknął losu, który był mu pisany, udowodnił sobie i innym, że może celować wyżej. A potem M.B. Shafiq uznał, że skoro jego syn jest już szefem, skoro i tak osiągnął coś co było zawsze poza zasięgiem ambasadora grzejącego posadkę w Egipcie od dziesięcioleci, to w takim razie jego obowiązkiem jest piąć się dalej. Szef departamentu? Minister Magii? Anthony ze wszech miar nie chciał tego. Tak na prawdę od rozpętania się wojny nie było dnia, żeby nie zastanawiał się, czy nie odejść, nie wyjechać, nie szukać spokoju daleko poza granicami Anglii. I gdyby był sam, gdyby nie Jeźdźcy, to pewnie tak właśnie by zrobił. – Jestem zmęczony Johnny... jaki jest w ogóle... sens. Nie widzę go już. Nie widzę celu – mamrotał pokonany przez własne myśli.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (5399), Jonathan Selwyn (5068)




Wiadomości w tym wątku
[18.07 | Jonathan & Anthony] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 15.05.2024, 22:59
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 16.05.2024, 03:27
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 16.05.2024, 12:44
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 16.05.2024, 16:07
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 19.05.2024, 12:30
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 19.05.2024, 23:06
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 20.05.2024, 08:34
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 20.05.2024, 22:51
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 22.05.2024, 00:59
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 29.05.2024, 12:15
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 30.05.2024, 23:33
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 31.05.2024, 02:10
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 01.06.2024, 11:44
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 02.06.2024, 19:15
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 04.06.2024, 20:51
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 05.06.2024, 13:15
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 06.06.2024, 14:51
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 06.06.2024, 22:58
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 08.06.2024, 09:18
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 09.06.2024, 12:50
RE: [18.07 | Posiadłość A.J.Shafiq'a] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Anthony Shafiq - 09.06.2024, 21:31
RE: [18.07 | Jonathan & Anthony] W tej ludzkiej beznamiętnej głuszy - przez Jonathan Selwyn - 10.06.2024, 12:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa