20.05.2024, 11:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.05.2024, 11:46 przez Geraldine Greengrass-Yaxley.)
sierpień 1972, Londyn
Victorio,
Te tańce godowe... nie spodziewałam się po nim, aż takich dewiacji, ale jest to możliwe, zważając na jego dosyć bujne życie. Strasznie mi przykro, że musisz tego wysłuchiwać.
Nie wiem, co w niego wstąpiło, zawsze był dosyć drastyczny w swoich poglądach, ale nigdy nie krzyczał o tym, by mogli usłyszeć to postronni. Mam wrażenie, że coś złego się wydarzyło w jego życiu i w ten sposób odreagowywuje.
Nas od zawsze sporo różniło, znaczy mieliśmy dosyć podobne charaktery, ale wydaje mi się, że ja mimo wszystko byłam tą łagodniejszą i potrafiłam współżyć z innymi osobami, on miał z tym problem. W pełni akceptował chyba tylko mnie i moje zdanie.
Czy to w ogóle możliwe, że tylko Ty to słyszysz? Powiem Ci w tajemnicy, że kilka osób w ogóle kwestionuje jego istnienie, co może brzmieć dziwnie, ale myślę o tym wszystkim bardzo intensywnie, a i tak nie widzę żadnego sensu.
Geraldine