20.05.2024, 23:48 ✶
Płomienie, które pojawiły się na końcach różdżek Basiliusa i Isaaca oświetliły miejsce, w którym się znaleźli. Przypominało jakiś rodzaj jaskini, choć jej cała konstrukcja nie utrzymywała się wcale na skale i kamieniu a na gliniastej, ubitej ziemi i tkwiących nad ich głowami korzeniach. Pod wpływem światła korzenie poruszały się jak węże i pobłyskiwały od tkwiącej tutaj wilgoci.
Jaskinia – bo tak najłatwiej było nazwać to miejsce – nie miała równego kształtu. Była koślawa i niewielka. W niektórych fragmentach już zasypana od nadmiaru napierających korzeni, w innych śliska i mokra. Kompletnie pozbawiona stalagnitów i stalaktytów (za to pełna korzeni). Raz wysoka, że mogli w niej stać prosto, gdzie indziej niska, że żeby zajrzeć dokąd prowadziła musieli się schylać a w niektórych miejscach nawet czołgać. Ale niechybnie gdzieś prowadziła. Może rozciągała się pod całym Ośrodkiem Windermere? A może prowadziła gdzieś jeszcze dalej?
Isaac zobaczył przynajmniej dwie wąskie ścieżki, które mogły zaprowadzić ich dalej, może ku wyjściu z tej pułapki, w której się znaleźli? Basilius za to dostrzegł – splątane między korzeniami przedmioty: fragment materiału przypominający trochę ręcznik plażowy i jakieś plastikowe opakowanie, może takie jak to, w których mugole nosili kanapki do pracy? Och, były też piszczele. Wyglądające na bardzo, bardzo stare.
Jeśli chcieli wydostać się z tego miejsca, musieli podjąć jakąś decyzję i zaryzykować jakieś działanie.
@Isaac Bagshot @Basilius Prewett
Jaskinia – bo tak najłatwiej było nazwać to miejsce – nie miała równego kształtu. Była koślawa i niewielka. W niektórych fragmentach już zasypana od nadmiaru napierających korzeni, w innych śliska i mokra. Kompletnie pozbawiona stalagnitów i stalaktytów (za to pełna korzeni). Raz wysoka, że mogli w niej stać prosto, gdzie indziej niska, że żeby zajrzeć dokąd prowadziła musieli się schylać a w niektórych miejscach nawet czołgać. Ale niechybnie gdzieś prowadziła. Może rozciągała się pod całym Ośrodkiem Windermere? A może prowadziła gdzieś jeszcze dalej?
Isaac zobaczył przynajmniej dwie wąskie ścieżki, które mogły zaprowadzić ich dalej, może ku wyjściu z tej pułapki, w której się znaleźli? Basilius za to dostrzegł – splątane między korzeniami przedmioty: fragment materiału przypominający trochę ręcznik plażowy i jakieś plastikowe opakowanie, może takie jak to, w których mugole nosili kanapki do pracy? Och, były też piszczele. Wyglądające na bardzo, bardzo stare.
Jeśli chcieli wydostać się z tego miejsca, musieli podjąć jakąś decyzję i zaryzykować jakieś działanie.
Czas na odpis do 23.05.2024, godz. 21.00
@Isaac Bagshot @Basilius Prewett