Perseus był wyjątkowy. Niewielu mężczyzn, szczególnie wśród czystokrwistych pozwalało kobietom o sobie decydować, było to zachowanie godne podziwu. Dawał swojej wybrance wybór, niby takie proste, ale dla wszystkich oczywiste. Black raczej nie widziała siebie jako matki, nie w tym wieku, ale też nie uważała, żeby przyjście na świat dziecka było argumentem, który stawał za tym, aby brać ślub. To tylko dziecko, ślub miał być przecież na całe życie, co jeśli okaże się, że chwilowe uniesienie wcale nie równa się miłości na całe życie? Ostatnio coraz częściej o tym myślała, chociaż uczucia chyba nigdy nie były dla niej szczególnie ważne.
Podskoczyła, żeby dosięgnąć jednej z gałęzi, nagiełą ją delikatnie, aby móc zjeść wszystkie owoce, które się na niej znajdowały. Wkładała owoc za owocem, powoli do swoich ust, jej usta stawały się czerwone, przez barwniki zawarte w czereśniach.
- Jesteś niesamowity, wiesz. - Rzuciła cicho. Naprawdę jej imponował tym, jak troszczył się o swoją przyszłą żonę, było w tym coś niesamowitego. Z drugiej strony, czy to nie właśnie taki powinen być mąż? Opiekuńczy, troskliwy.
Zjadła wszystkie czereśnie z tej gałęzi, po czym delikatnie wypuściła ją z dłoni, żeby przypadkiem jej nie złamać. Przeniosła wzrok na wujka, nieco zbita z tropu, czy powinna z nim o tym rozmawiać? Powinna mu zaufać, przecież byli rodziną, nie powinien nikomu wspomnieć o jej wątpliwościach.
Usiadła więc koło Perseusa, odetchnęła głęboko, trochę obawiała się tego, co powie, ale trudno. Może czas to z siebie wyrzucić. - Tak, mam wrażenie, że się zmieniło. - Zaczęła mówić, nie wiedziała do końca o czym mogła wspomnieć, co powinna pominąć, w końcu wujek nie wiedział, że jest ambitną śmierciożerczynią, nie mogła mu też powiedzieć, że jej serce należy do Czarnego Pana, to nieco utrudniało całą sytuację. - Wydaje mi się, że to wydarzyło się zbyt szybko, jestem za młoda na małżeństwo. Poróżniliśmy się dosyć mocno z Rodolphusem, żadne nie chce odpuścić, dasz wiarę, że nazwał mnie słabą? - Spoglądała uważnie na Perseusa, chcąc widzieć jak reaguje na jej słowa.