22.05.2024, 15:09 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.05.2024, 15:26 przez Thomas Hardwick.)
No dobrze, to mógł sobie jednak darować tą gitarę. Widok jej w drzazgach raczej nie sprawiłby mu przyjemności, zamiast tego więc lekko zgaszony, mógł przydać się do czegoś innego.
Z westchnieniem ruszył do najbliższego pokoju, a raczej przed jego próg. Drzwi wyglądały w miarę stabilnie, toteż może nie miały się rozpaść po pierwszej przejażdżce.
aktywność fizyczna na wyjęcie drzwi z framugi
Zawiasy nie były w najlepszej kondycji, może dlatego właśnie, po drugim szarpnięciu, Thomasowi udało się zdjąć z nich całkiem ciężki kawał drewna. Rzucił drzwi na bok, po czym chwycił je ponownie, tym razem w wygodniejszy sposób i odstawił niedaleko szczytu schodów.
Im dłużej na nie patrzył, tym głupszy wydawał się ten pomysł, ale musiał przyznać, że jeśli to nie wywoła ducha, to bał się tego, co zaplanuje Moody kolejnego.
- Cóż, połamania nóg - rzucił, po czym zreflektował się. - Może jednak nie. Bezpiecznego lotu, o - Klepnął dziewczynę w plecy, po czym ustawił się z boku, woląc nie wchodzić dziewczynie w paradę podczas jej popisów.
Nadal nie wiedział czym miała być wuwuzela, skoro jednak miał być hałas, to był na to inny sposób.
kształtowanie na wyczarowanie megafonu
Thomas sprawnie wyczarował megafon, który chwycił do ręki, po czym przyłożył go do ust. Co prawda najpierw z urządzenia wydarł się nieprzyjemny pisk, na który Hardwick się skrzywił, zaraz jednak nastąpiła chwila spokoju.
- DAJESZ MILLIE, POKAŻ JAK TO ROBIĄ GRYFONI - czuł się trochę niemal jak za czasów treningów ze szkolną drużyną.
Cóż, zapewne ciężko będzie potem wytłumaczyć komukolwiek, co tu się wydarzyło. Szczególnie te balony, niech więc plan zadziała.
Z westchnieniem ruszył do najbliższego pokoju, a raczej przed jego próg. Drzwi wyglądały w miarę stabilnie, toteż może nie miały się rozpaść po pierwszej przejażdżce.
aktywność fizyczna na wyjęcie drzwi z framugi
Rzut N 1d100 - 39
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut N 1d100 - 94
Sukces!
Sukces!
Zawiasy nie były w najlepszej kondycji, może dlatego właśnie, po drugim szarpnięciu, Thomasowi udało się zdjąć z nich całkiem ciężki kawał drewna. Rzucił drzwi na bok, po czym chwycił je ponownie, tym razem w wygodniejszy sposób i odstawił niedaleko szczytu schodów.
Im dłużej na nie patrzył, tym głupszy wydawał się ten pomysł, ale musiał przyznać, że jeśli to nie wywoła ducha, to bał się tego, co zaplanuje Moody kolejnego.
- Cóż, połamania nóg - rzucił, po czym zreflektował się. - Może jednak nie. Bezpiecznego lotu, o - Klepnął dziewczynę w plecy, po czym ustawił się z boku, woląc nie wchodzić dziewczynie w paradę podczas jej popisów.
Nadal nie wiedział czym miała być wuwuzela, skoro jednak miał być hałas, to był na to inny sposób.
kształtowanie na wyczarowanie megafonu
Rzut PO 1d100 - 59
Sukces!
Sukces!
Thomas sprawnie wyczarował megafon, który chwycił do ręki, po czym przyłożył go do ust. Co prawda najpierw z urządzenia wydarł się nieprzyjemny pisk, na który Hardwick się skrzywił, zaraz jednak nastąpiła chwila spokoju.
- DAJESZ MILLIE, POKAŻ JAK TO ROBIĄ GRYFONI - czuł się trochę niemal jak za czasów treningów ze szkolną drużyną.
Cóż, zapewne ciężko będzie potem wytłumaczyć komukolwiek, co tu się wydarzyło. Szczególnie te balony, niech więc plan zadziała.