23.05.2024, 01:19 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.05.2024, 01:26 przez Thomas Figg.)
Kiedy wszyscy byli czymś zajęci, Erik zabezpieczaniem dołu schodów, Millie pieczołowitym przygotowywaniem balów, a Thomas... W sumie to nie za bardzo wiedziała co on robi z tymi drzwiami, ale jakiś tam cel w tym miał. Figg, postanowił więc, że zabierze się za to czym on miał się zająć czyli hałasowaniem. Wyjął różdżkę, żeby przygotować sobie dwie kołatki.
Kształtowanie na dwie kołatki
Nieco zaskoczony i zadowolony popatrzył na efekt swoich czarów jedna z kołatek wyszła mu zdecydowanie lepiej niż druga, ale obie nadawały się idealnie do swojego celu. Wydawania jak najgłośniejszego harmidru tutaj na dole.
Zerknął na Millie, nie do końca wiedząc jak zareagować jak go nazwała, dlatego wybrał chyba najlepszą z moliwych opcji, zignorował ten fakt i skupił się na jej dalszych słowach.
- Dobrze, zapamiętam na następny raz - pokiwał głową jakby zbierał zamówienie na deser w lokalu swojej siostry.
- Z dwojga złego, to lepiej połamania nóg zamiast karku - rzucił ponuro w stronę Hardwicka i zanim Millie ich opuściła krzyknął za nią. - Pamiętaj, awaryjne lądowania na dupie, nie na twarzy!
Ustawił się nieco z boku, tak żeby dziewczyna po wleceniu tutaj z powrotem miała jak najwięcej pola do manewru, jeszcze tylko tego im brakowało, aby wpadła na jednego z nich podczas próby zwabienia poltergeista. Złapał obie kołatki w dłonie i zaczął nim machać intensywnie.
Kształtowanie na dwie kołatki
Rzut N 1d100 - 100
Krytyczny sukces!
Krytyczny sukces!
Rzut N 1d100 - 65
Sukces!
Sukces!
Nieco zaskoczony i zadowolony popatrzył na efekt swoich czarów jedna z kołatek wyszła mu zdecydowanie lepiej niż druga, ale obie nadawały się idealnie do swojego celu. Wydawania jak najgłośniejszego harmidru tutaj na dole.
Zerknął na Millie, nie do końca wiedząc jak zareagować jak go nazwała, dlatego wybrał chyba najlepszą z moliwych opcji, zignorował ten fakt i skupił się na jej dalszych słowach.
- Dobrze, zapamiętam na następny raz - pokiwał głową jakby zbierał zamówienie na deser w lokalu swojej siostry.
- Z dwojga złego, to lepiej połamania nóg zamiast karku - rzucił ponuro w stronę Hardwicka i zanim Millie ich opuściła krzyknął za nią. - Pamiętaj, awaryjne lądowania na dupie, nie na twarzy!
Ustawił się nieco z boku, tak żeby dziewczyna po wleceniu tutaj z powrotem miała jak najwięcej pola do manewru, jeszcze tylko tego im brakowało, aby wpadła na jednego z nich podczas próby zwabienia poltergeista. Złapał obie kołatki w dłonie i zaczął nim machać intensywnie.