Morpheus zrobił głęboki wdech, gdy usłyszał Anthony'ego. Jak w krzywym zwierciadle całkowitych różnic, Shafiq ujrzał Morpheusa jeszcze w ubraniach, które ten uznawał za najbardziej robocze i udające, że nie istnieje, jakby wiedział, że będzie musiał się udać w teren z ramienia Departamentu Tajemnic i wygłosić jakiś wyrok, więc nie po mugolsku, ale odstając od swojego zwykłego stylu. To jednak nie miało takiego znaczenia, jak pasja w jego oczach, zakrawająca o manię. Szaleństwo pasjonata. Miał taką minę, jak Anthony w '54, gdy planowali akcję ze smoczą czaszką.
— Są w mojej skrytce u Gringotta, zostawiłem je tam przed delegacją i zapomniałem wyciągnąć. Coś chce zamordować pannę Geralidne Yaxley i ma to coś wspólnego z jej bratem bliźniakiem, którego nie ma.
Głos Somnii aż wibrował ekscytacją, tak jakby właśnie nie opowiadał o śmiertelnym zagrożeniu dla kogoś i potencjalnym postradaniu zmysłów. Zignorował nawet docinki o huncwocie, bo nie był w tym dziale po raz pierwszy, śmiał nawet twierdzić, że bywał tu częściej niż Antoniusz, bo ten nie potrzebował słowników ani nie znał się na magicznym alfabecie runicznym i tworzeniu sygili. Nadal jednak pomoc się przydawała, ale Antoniusz był lepszą opcją dla niego na ten moment. Nawet jeśli nie wiedziałby, jakiego źródła szukać, po wskazaniu go, odpowie mu językiem biblioteki, katalogów, indeksów i pozycji.
Kiedy zaś wyszli poza zasięg uszu obrazu, wyjaśnił sprawę.
— Panna Yaxley poprosiła mnie o interpretację run, które przerysowała z pleców swojego brata bliźniaka. Miały one mieć coś wspólnego z wydarzeniami, które zapoczątkował sen, o tym że coś oślizgłego i czarnego wyrywa jej serce i je pożera. Powiązała swojego brata z tym snem, ponieważ w dobie rozmów ze swoim ojcem, odkryła, że nigdy nie miała brata bliźniaka, a przy zbadaniu jego osoby, zdecydowanie namacalnej dla osób trzecich, jasnowidzeniem, zdawało się, że ma więcej niż jedną osobę wewnątrz siebie. Runy, które ma ten chłopak na plecach to wycinek większej całości. Potrzebuję na początek pieczętowania.
Podał przyjacielowi tytuł książki, od której chciał zacząć swoje poszukiwania, chociaż wiedział, że nie dadzą mu odpowiedzi wprost. To nigdy nie było takie łatwe.
Sukces!