Próby zdjęcia zaklęć zabezpieczających, przez ich przywódcę grupy, zakończyły się niepowodzeniem. Travers westchnął i jedynie po przekroczeniu progu, spojrzała towarzyszy. Wysłuchał komunikatu, którym było zabranie coś w miarę całego, niestrawionego przez ogień i natychmiastowe ewakuowanie się do miejsca, z jakiego przybyli.
Nicholas szybko rzucił okiem na otoczenie pomieszczenia, w jakim spisę znaleźli. Nie było za wiele czasu, aby dokładniej się wszystkiemu przyjrzeć. Ogień strawił wszystko, co drewniane i materiałowe. Pozostały szkło, metale i być może przedmioty głęboko schowane. Louvain szybko co zgarnął i zniknął. Rodolphus także coś wygrzebał i przypomniał, aby się pospieszyć.
Nicholas ostatecznie wziął resztki popękanego szkła. W rękawicach, nie pokaleczy się. Mając nadzieję, że to resztki rozbitego lustra. Po zabraniu jednego z większych w miarę kawałków, w od razu także teleportował do mieszkania Rodolphusa. Tam najpewniej przegadali temat, przekazali zebrane przedmioty Louvainowi, a Lestrange przywrócił im właściwy wygląd. Akcja dość szybko się zakończyła, niż by planowali. Lecz przynajmniej byli, widzieli i coś zabrali do dalszego śledztwa. Nie pozostawało nic innego, jak wrócić do siebie i czekać na kolejne informacje.