25.05.2024, 17:28 ✶
Mulciber Moonshine - Sophie rozmawia z Geraldine.
Zeszłej nocy, Sophie prawie w ogóle nie spała. Stresowała się nadchodzącym Lammas, na którym zdecydowała się zrobić degustację swojego bimbru. Pożyczyła stół od właściciela Dziurawego Kotła, który nie wziął od niej żadnej opłaty. Mężczyzna zobowiązał się nawet wysłać swoich ludzi, którzy pomogli jej w rozstawieniu stoiska. To było bardzo miłe. Mulciberówna nie spodziewała się takiej życzliwości od zupełnie obcej osoby. W ramach podziękowania, wręczyła jego pracownikom butelkę swojej cytrynówki.
Każdemu podchodzącemu do stoiska proponowała pełny kieliszek żółtego płynu oraz wręczała ulotkę reklamującą specyfik. Nadal jednak robiła się trochę czerwona, kiedy komplementowano jej trunek. Sophie bowiem nie była przyzwyczajona ani do pochwał, ani do komplementów.
- Dzień dobry, czy chciałaby pani spróbować mojej cytrynówki?- Odezwała się do baaaardzo wysokiej kobiety, która podeszła do jej stoiska. Przez chwilę się na nią gapiła, ale szybko zdała sobie sprawę, że to niegrzeczne. Zaczęła więc opowiadać o swoim trunku.
- Mulciber Moonshine jest mojej produkcji cytrynówką, którą można pić z kieliszków lub prosto ze szklanki. Ma około czterdziestu procent i najlepiej pić ją schłodzoną.- Mówiła, kiedy kobieta wypijała szota.
"Mulciber Moonshine" pachniał cytrynami, był bladożółty i pływały w nim drobne kawałeczki obranych cytryn, które osadzały się na dnie kieliszka. Trunek miał czterdzieści procent, jednak pijąc go, nie dało się tego odczuć. Był lekko słodki a zarazem kwaskowaty, przez co orzeźwiający. Zostawiał na języku przyjemny posmak cytrusów.
- O-och? Cała skrzynkę? N-nap... och tak. Dobrze... - Nie spodziewała się takiego zamówienia! Cóż za wspaniały dzień! Sophie wyszczerzyła się w szerokim uśmiechu, pokazując Geraldine chyba wszystkie swoje zęby. Wyciągnęła formę do wypełnienia. Ręce lekko drżały jej z ekscytacji.
- Proszę poczęstować się jeszcze jednym. I wypełnić ten formularz. Przy tak dużym zamówieniu prosiłabym o wpłacenie zaliczki. Czas realizacji - do miesiąca. Czy to pani odpowiada? - Sophie starała się być bardzo profesjonalna, jednak już na pierwszy rzut oka zdradzała, jak bardzo była przejęta tak dużym zamówieniem.